Filmy z przesłaniem.

Ja w ogóle już na początku chcę się trochu wytłumaczyć: tak naprawdę nie uważam, że jest specjalna kategoria, która nazywa się „Filmy z przesłaniem”. Każdy film może mieć przesłanie dla nas, może sprawić, że otworzy nam się w głowie jakaś szufladka, o której nie mieliśmy pojęcia. Filmy, które Wam tu zaprezentuję po prostu wołają o to, żeby się nad nimi zastanowić, a następnie powiedzieć w duchu „Boże, czy chcesz mi coś przez to powiedzieć?” :- )Pisałam już o „I am” – absolutnie cudownym filmie, który po prostu trzeba zobaczyć! Dziś co innego. Lecimy!

 

„Opowieści z Narnii” czyli wiosna  is coming!

Oglądałam ten film dziesiątki razy i za każdym razem czuję poruszenie w 3 momentach; gdy całe stworzenie zastraszone przez Białą Czarownicę oczekuje przyjścia Aslana – i obserwując topniejące śniegi, mieszkańcy lasu mówią do siebie z przejęciem „Aslan się zbliża!” – kocham ten moment! Ale nie od razu jest dobrze: czuję też duże emocje  przy śmierci lwa Aslana, ale większe przy jego ponownym ożywieniu. I zawsze wtedy pamiętam, że C.S. Lewis miał cel w tej opowieści – przekazać światu ewangelię :- )

 

 

 

„Chata” – list od Taty

Pewnego dnia, w jednej z amerykańskich rodzin wydarza się tragedia – porwanie i zamordowanie najmłodszej córki. Ojciec rodziny, MacKenzie nie potrafi sobie z tym poradzić, ale wkrótce przekonuje się, że Bóg nie chce, by został sam ze swoim cierpieniem – wysyła mu zaproszenie na spotkanie, podczas którego odpowiada na wszystkie pytania Mackenziego. Towarzyszą mu Jezus i Duch Święty.

Film jest piękny. Co tu dużo mówić. Brak mu też naiwności, sięga głębiej niż wiele filmów >z chrześcijańskim przesłaniem< jakie do tej pory widziałam. Jest pełen przemyślanej  symboliki i skrojony pod całą osobowość Mackenziego – autor pokazuje nam, że Bóg absolutnie każdego z nas traktuje bardzo uważnie i indywidualnie. Czytając komentarze, natknęłam się na takie, które oskarżają producentów, ze przedstawili Boga jako kobietę – a jak miał trafić do serca Mackenziego, maltretowanego przez własnego ojca? – zauważył mój mąż.

„Spotkanie” (The Encounter)  – gdyby Jezus był barmanem

Niskobudżetowa, ale sympatyczna produkcja :- ) Wyobraźcie sobie jeden z tych amerykańskich barów w przyczepie stojącej gdzieś na odludziu i wyjątkowo deszczową noc, podczas której splatają się losy kilku osób. Wszystkie one lądują w owym barze, prowadzonym przez…. Jezusa Chrystusa, oferującemu każdemu frytki, hamburgery ale i …. Wodę życia :- ) Każda z osób dokonuje swoistych wyborów.

 

 

„Bóg nie umarł 2” – udowodnij mi, że Bóg nie istnieje

>Wolę stanąć po stronie Boga, by sądził mnie świat, niż stanąć po stronie świata, by sądził mnie Bóg <
mówi nauczycielka Grace Wesley ,oskarżona przez szkołę, za przytoczenie na zajęciach słów Jezusa. Rozpoczyna się proces sądowy, podczas którego wytaczane są argumenty. Jedną z najbardziej interesujących postaci pojawiających się w sądzie jest J. Warner Wallace – grający samego siebie; Jest amerykańskim detektywem z wydziału zabójstw i chrześcijańskim apologetą. Warto zajrzeć na jego stronę.

 

„Lot” – bohater ostatniej akcji

Ten film należy do moich ulubionych. Ze względu na wybór, którego dokonuje główny bohater; pilot Whitaker (Denzel Washington)  nie jest ideałem człowieka; pije, bierze narkotyki i steruje samolotem pod wpływem jednego i drugiego. Pewnego dnia cudem udaje mu się wylądować zepsutym samolotem, ratując życie pasażerom. Niestety jedna ze stewardes, z którym łączy go intymna więź, ginie. Wkrótce wychodzi na jaw, że sterował samolotem pod wpływem alkoholu.
Ten fakt przeplata się ze śmiercią Margaret, a Whitaker podejmuje decyzję, która wykracza daleko poza jego strefę komfortu. Bardzo warte obejrzenia!

 

„Piła 3”

Tak, to nie pomyłka. „Trójka” zwłaszcza zwróciła moją uwagę – jak wiecie (lub nie?) w każdej „Pile” bohaterowie mają w określonym czasie  zadanie do wykonania, dzięki któremu przeżyją. „Trójka” jest wyjątkowa; główny bohater ma za zadanie przeżyć, ale odbywa wycieczkę po labiryncie tortur, podczas której musi zdecydować, czy uwięzione osoby skazać na tortury i śmierć, czy wybaczyć im i darować życie; każda z tych osób w jakiś sposób przyczyniła się do śmierci jego syna.

 

 

„Pasja” – z pasji do człowieka

Mimo, że ten film widział chyba każdy; z własnej woli bądź też w wyniku wycieczki szkolnej z księdzem, warto do niego wrócić, by spojrzeć uważniej; ogromnym plusem jest to, że Jezus…nie mówi po angielsku! Piękna muzyka i zdjęcia, jak i znacząca symbolika (np. Zła ).

Kiedy lata temu film wszedł do kin, moja bardzo wierząca koleżanka powiedziała z oburzeniem, że wyszła z kina w trakcie seansu, bo film jest zbyt brutalny. To fakt, ale według wielu opisów, film nie jest nawet w połowie tak brutalny jak tamta rzeczywistość. Swoją drogą, jestem ciekawa, jak „Pasję” odbierają ateiści?

 

„Bulwar odkupienia” – czyli City on a Hill

Tak zupełnie na koniec, coś zabawnego :- ) Ten film, to skondensowana, miejscami przerysowana, miejscami nie, czarna komedia o  charyzmatycznym kaznodziei (Pierce Brosnan) i jego wspólnocie- oraz przypadkowej zbrodni.
Dla mnie – miłośniczki historii i kultury Stanów Zjednoczonych, film jest bardzo czytelny począwszy od symboliki Miasta na Wzgórzu  poprzez „taśmowe” chrzty i charyzmatyczne kazania w kilkutysięcznych kościołach :- ) Ale i osoba nieobeznana z tego typu religijnością szybko wychwyci właściwy sarkazm :- )

 

Widzieliście któryś z nich? Jakie macie odczucia? Poruszyło Was coś?
Czy macie jeszcze jakieś filmy z przesłaniem, które chcecie polecić? Piszcie w komentarzach, chętnie obejrzę.

 

 

 

 

  • Klaudia.H

    Pasja to film, który jestem w stanie oglądać w kółko… Chatę czytałam i jestem totalnie zakochana, niedługo nadrobię film i to obowiązkowo. Bóg nie umarł… Hmmm, ostatnio ktoś mi polecał i muszę go w końcu obejrzeć, bo coraz częściej daje mi się o nim usłyszeć. A no i jeśli chodzi o Spotkanie, to pierwsze słyszę, ale zapowiada się extra. Także już wiem co będę robić na ferie zimowe :D

  • „Bóg nie umarł” – mój ulubiony film. Zarówno pierwsza, jak i druga część, wywarła na mnie ogromne wrażenie.

  • Pasję oglądałem trzy razy i za każdym razem mam zupełnie inne odczucia. „Chaty” niestety nie udało mi się zobaczyć, ale na szczęście zamówiłem już sobie książkę. Dzisiaj natomiast w ramach relaksu od magisterki wybieram się na „Sprawę Chrystusa”. Zobaczymy co z tego będzie :)

    • Dziś widziałam plakat z tym filmem – czy to nie jakby kolejna część czegoś w stylu „Bóg nie umarł” ?

      • Sens jest ten sam, ale oglądając go patrzyłem na problem z zupełnie innej strony. W „Bóg nie umarł” ten kontekst jest przedstawiony w sytuacji młodego człowieka na uczelni. W „Sprawie Chrystusa” jest już kontekst rodzinny.

  • Uwielbiam opowieści z Narnii… muszę sobie je odświeżyć!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  • Oglądałam pierwszą część „Bóg nie umarł” i uważam, że jest świetna, więc pewnie i na drugą przyjdzie czas. Tak naprawdę niezbyt często się zdarza, żeby film z założenia chrześcijański był równocześnie dobrym kinem. Pod tym względem cenię „Bellę”, dobrze też mi się oglądało „Ostatni szczyt”.
    Jeśli dobrze kojarzę, chyba kiedyś widziałam „Lot”, cieszę się, że mi go przypomniałaś. Ale „Opowieści z Narnii” to jednak w wersji książkowej wolę.

    • Ja tu celowo napisałam o „Bóg nie umarł 2” bo „1” niezbyt mi się podobała. Ale tak, to prawda; zazwyczaj te produkcje są …no nie takie amerykańskie ,do jakich przywyklismy – dla mnie wyjątek stanowi „Chata” a „Belli” nie widziałam.

  • Opowieści z Narnii to wspomnienie z dzieciństwa, pamiętam jeszcze mini serial. Do dziś czuję te aurę tajemniczości jaką czułam podczas oglądani. Niedawno miałam okazję zobaczyć to znowu, cóż… bardzo różni się od współczesnych wersji. Ale pamiętajmy też, że najpierw była książka…

    • Ja po raz pierwszy „Opowieści…” obejrzałam na DVD takie z lat 80. I już bardzo mi się spodobały! Później zobaczyłam tę teraźniejszą wersję :)

  • Justyna Sikora

    Obejrzałam wszystkie poza „Spotkaniem”. Powinnaś obejrzeć „Birdmana”. Cudowny film. <3

    • Obejrzałam. I chyba nie do końca załapałam o co w nim chodzi. Ale pamiętam, że bardzo mi sie podobały zdjęcia.

  • Magda

    Kiedyś tak od niechcenia zaczęłam oglądać Opowieści z Narnii i bardzo mi się spodobały. Niby film dla dzieci, ale dorosły też coś w nim znajdzie. Pasje też oglądałam, była brutalna, naturalistyczna i do dzisiaj ją pamiętam.

  • Narnia <3 Aż chyba sobie odświeżę.

  • Alicja Bk

    Świetne zestawienie filmów, na pewno z niego skorzystam.

    ,,Chata”♥ – najpiękniejszy film, jaki kiedykolwiek widziałam. Zgadzam się, że sięga głębiej niż większość filmów Chrześcijańskich, dużo głębiej.
    Jeszcze widziałam ,,Pasję”, zawsze na nim płakałam.
    I to byłoby na tyle z tego zestawienia. Ale bardzo zachęciłaś mnie do zobaczenia ,,Opowieści z Narnii”, ,,Lot” i ,,Bulwar odkupienia”. To na pewno. ,,Piłę 3” na pewno nie :D

    • „Piła” tylko dla osób o mocnych nerwach. I chirurgów ;)