Piątek piętnastego

 

 

Miało być o czym innym, ale że zewsząd dochodzą człowieka wieści wojenne, zwłaszcza po wizycie  prezydenta i premiera w Stanach, czas zmienić działania. No bo kiedy ci dwaj najpierw siedzieli po tej samej stronie stołu, a potem poklepywali się po ramieniu, wielu w internetach zaczęło przebąkiwać coś o tym, że warto się zbroić, bo ta nagłą zażyłość  nie wygląda dobrze.  Jednym słowem: gdy premier z prezydentem stwarzają pozory grania do tej samej bramki, wiedz, że coś się dzieje.

 

Przy okazji co rusz pojawiają się wyliczenia, przewidywania, ile dni będziemy mogli jako kraj stawiać czynny opór (wynik jest kiepski) ile mamy broni, amunicji i w ogóle sprzętu (wynik jest kiepski) ilu dobrowolsów[1] (jak powyżej). A ja Wam powiem tak: nasi – szeroko pojęci – już wiedzą. Od lat już się przygotowujemy, a nawet o tym nie wiemy. U nas na przykład cała gmina jest tak porozwalana, żeby wróg myślał,  że już się tu toczyły działania wojenne i dalej nie ma po co się pchać tankami.

A liczne dziury w drogach– toż to naturalny i darmowy tor przeszkód wzmagający czujność! Ale i zachęcający do noszenia tak adekwatnego sprzętu jak latarka – o, dwa w jednym! Bo przecież i wyłączanie oświetlenia na noc nie jest zbiegiem okoliczności. Okej, operacja jest przeprowadzana pod hasłem „oszczędność”, ale nie czarujmy się: to są ćwiczenia i udział w nich wziąć może każdy. Doceńmy.

Nikt u nas w mieście nie ma pojęcia, gdzie są schrony. Jaaasne! A druga linia metra w Warszawie na pewno budowana jest w celach miejskiej komunikacji!
Ogólnie prawda ze schronami jest jeszcze prostsza niż się wydaje: nie ma schronów, nie ma celów, proste? Proste!

 

 

Ponadto, „remontują” u nas dworzec kolejowy – przypadek? Nie sądzę!
A i  nadmierna wycinka drzew i całe połaci lasów nie może być koincydencją; drewno przyda się do budowania prowizorycznych torów kolejowych, kładek przez wyschnięte koryta rzeki i jednym słowem: do rzucania przeciwnikowi kłody pod nogi.
A jak nam nie pójdzie, to na wznoszenie drugiego Biskupina.

 

Od wielu już lat nie ma obowiązkowej służby wojskowej, która wzmacniała nie tylko tężyznę, ale i siłę ducha– i my, obywatele na tym tracimy. Nadzieja pojawiła się wraz z Internetem. Kto nie doświadczył wojskowej fali, która ma za zadanie wzmacniać siłę charakteru, ma szansę budować swoją wewnętrzną siłę za pomocą internetowego hejtu. Wystarczy rzucić hasło, że masz wychodzącego kota, albo, że nie popierasz strajku rolników.
Polak Polakowi wilkiem – tak, ale nie bez powodu! To wszystko jest zaprawą, a pamiętajmy: lekki trening, ciężka walka, ciężki trening, lekka walka. Doceńmy hejt  w Internecie i pomagajmy innym internatutom wzmacniać charakter! Jednym słowem: nie oszczędzajmy się !

 

Od lat mówi się, że mamy do czynienia z patodeweloperką; mieszkania są absurdalnie małe, ciasne, nieforemne, a przy tym drogie. A ja wam mówię: to symulacja stanu wojennego! Być może będziemy musieli gnieździć się w piwnicach, garażach, schowkach na miotły – oto trening! Nic, tylko korzystać!

 

Pismo nosem czują i liczne kluby morsów – wiadomo, w czasie wojennej zawieruchy nierzadko panuje głód i chłód; zimne prysznice, kąpiele w przeręblu pomogą się przystosować do tych spartańskich warunków. Unitarka[2] jak znalazł!

 

Nie żałujcie też dzieci. Tak, często widzimy je, jak niosą na plecach przeładowane plecaki, ale jak przejdą taką przycinkę[3] teraz to łatwiej im będzie, jako zającom[4] z zasobnikami [5] pełnymi saperek, powerbanków i sucharów. Niech ćwiczą.

 

 

Zaczynam również poważnie podejrzewać, że i NFZ weszło w tajny plan hartowania obywateli pod kątem militarnym; racje żywnościowe w szpitalach jak obozie jenieckim, długie kolejki do lekarzy? Przetrwają tylko ci najsilniejsi. Nie ma zmiłuj, kultura polska oparta jest na cywilizacji łacińskiej, ta zaś powstawała na greckiej, zatem: Sparta!

 

Moda na sezon wiosna – lato 2024 również niesie pewne podprogowe przekazy, jak spodnie – kuloty. No i znowu modne kurtki – bomberki… Natomiast kolorami tego sezonu są między innymi czerń i szarość – czy to nie barwy maskujące polskich miast (stracimy się zarówno na asfalcie jak i w smogu), a nawet niejednokrotnie stan polskiego mentalu?  Jesień – zima będzie pewnie trendy moro i khaki …

 

Wiedzcie, że nie tylko  nasi działają. Wbrew pozorom, aktywiści LGBT+, tak znienawidzeni przez wielu obywateli, odwalają kawał dobrej roboty, chroniąc żołnierzy przez wykorzystywaniem w miejscu pracy i nadmiernym obciążeniem, a żołnierz jest ważny – zwłaszcza w czasach niepokoju.
Do rzeczy:  Oto w Hiszpanii już 41 żołnierzy zadeklarowało zmianę płci na żeńską, by mieć te same przywileje , co żołnierz -kobieta. Aktywiści latami domagali się zmiany płci przez deklarację jedynie i wywalczyli swoje i nie tylko swoje, jak się okazuje! Posłuchajcie zresztą sami Szymona, od jedenastej minuty. 

 

Podsumowując to wszystko, strach się bać. I zanim zostanę wcielona jako atramentowy[6] sama na własną rękę przygotowuję się ostro do działań militarnych, ciupiąc w Fortnite’a aż wióry lecą! A Wy?

 

Chcesz postawić mi kawę? Nie wahaj się! Zrobisz to tutaj. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[1] Żargon woj. żołnierz dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej

[2] Żargon woj. Podstawowe szkolenie

[3] Żargon woj. chrzest bojowy” organizowany młodym żołnierzom

[4] Żargon woj. Piechota

[5] Żargon woj. Plecak

[6]  Żargon woj. Pisarz sztabowy