Kobiety przodem.

Gdy na  HBO GO wystartował  serial „Mrs. America” opowiadający o życiu Phyllis Schlafly, byłam go ciekawa. O ruchu feministycznym w USA wiedziałam już dość dużo i nazwiska Betty Friedan, czy Gloria Steinem nie były mi obce – zawsze czytałam o nich w opozycji do Phyllis Schlafly. I voila, te postacie nagle „ożyły”.

 

Dać średnik po jej nazwisku oznaczałoby stworzyć najdłuższe zdanie na temat tej kobiety. Zatem pozwólcie, że zacznę lakonicznym cytatem z Wikipedii:

 

Amerykańska konserwatywna aktywistka polityczna, pisarka i publicystka. Założycielka i pierwsza szefowa konserwatywnego Eagle Forum.[1]

 

Warto dodać, że magazyn dla kobiet „Ladies’ Home Journal” uznał Phyllis Schlafly za jedną ze 100 najważniejszych kobiet XX wieku.

 

Phyllis, urodzona w roku 1924, około 40 lat później dała się poznać jako największy wróg (wrogini? 😉 ) feministek, a ich „matka chrzestna”- Betty Friedan nazwała ją „zdrajczynią swojej płci” i wyraziła chęć spalenia jej na stosie. Czym ta przykładna gospodyni domowa, matka 6 dzieci sobie na to zasłużyła?
Oto lista jej win:
Schlafly, prócz tego, że walczyła z komunizmem, walczyła też z szeroko pojętym równouprawnieniem mężczyzn i kobiet, a punktem zapalnym była poprawka Equal Rights Amendement (ERA) która miała konstytucyjnie zrównać prawa obu płci. Schlafly widziała w tym – między innymi –  zagrożenie dla sytuacji finansowej rozwiedzionych kobiet i ich dzieci.
Phyllis hołdowała postawie family first (rodzina na pierwszym miejscu) dodajmy : heteroseksualna rodzina. Phyllis sprzeciwiała się równym przywilejom dla związków jednopłciowych, nawet wtedy gdy okazało się, że jeden z jej synów jest gejem. Skomentowała to tak:

„Sama nie ma nic przeciwko gejom, dopóki nie zaczynają walczyć o przywileje.” – ciekawostką jest fakt, iż rzeczony syn, John  zawsze bronił matki mówiąc, że jej celem nie jest walka z homoseksualizmem.

 

Schlafly  sprzeciwiała się parytetom, politycznej poprawności, nielegalnym imigrantom, aborcji, nie zgadzała się także na to, by kobiety wysyłać do wojska, a potem na front, a wiedzę w tym temacie miała ekspercką. Do każdego wywiadu, przemówienia przygotowana była  perfekcyjnie ; zarówno merytorycznie, jak i wizerunkowo. Doskonale wiedziała jak funkcjonuje państwo, w którym żyje i co aktualnie się dzieje.
Intelektualnym dorobkiem życia pani Schlafly  jest  przede wszystkim solidne wykształcenie, które zdobyła z wyróżnieniem mimo wielu problemów finansowych, zaangażowanie w politykę (którą stale nazywała swoim hobby). Z dziećmi na kolanach napisała ponad 20 książek, prowadząc również swój biuletyn. Jest też twórczynią konserwatywnej organizacji Eagle Forum, której program zakłada (gdyż nadal działa!) dążenie do niskich podatków, rozbudowy sił zbrojnych i uznania angielskiego za jedyny język w szkołach.

Phyllis, widząc antyrodzinne, wyemancypowane intelektualistki z Nowego Jorku, o feminizmie wyrażała się krytycznie, miedzy innymi tymi słowy:

 

Feminizm jest skazany na przegraną, ponieważ opiera się na próbie unieważnienia i przeorganizowania natury ludzkiej. („Feministyczne fantazje”)

 

O ile cytat brzmi ogólnie, po prześledzeniu szczegółowego życiorysu i postawy pani Schlafly mogę stwierdzić, że to doskonały podkład do tematu utopijnej równości kobiet i mężczyzn, który za chwilę rozwinę.

A równość?

Równość nie jest najważniejszym argumentem w każdej dyskusji i dążenie do niej na siłę może mieć mnóstwo negatywnych skutków. (za Antyfeministyczna, YT)

 

Kobiety  przodem.

 

Podczas katastrofy Titanica, kapitan Edward Smith podjął decyzję: „Kobiety i dzieci pierwsze!”. By dopilnować, że rozkaz będzie wykonany, członkowie załogi musieli czasem sięgać po broń, by zatrzymać mężczyzn, próbujących zająć miejsca w szalupach, przeznaczonych dla kobiet.
W rezultacie, aż 70% ocalonych ze statku to kobiety. I  20% mężczyzn.

 

Kobiety są uczone zajmowania miejsc w łodziach ratunkowych. Mężczyzn uczymy, że są spisani na straty. To samo dotyczy sytuacji w przypadku pożaru. Mężczyźni mają się poświęcić, by ratować kobiety i dzieci. Oczekuje się od nich najwyższego poświęcenia. Męskości po prostu.
Ale obecnie, nie jest już ona doceniana – coraz rzadziej wymaga poświecenia własnego życia dla ratowania innych. Mężczyzn już nie ma „za co podziwiać”.

Mimo, że warunki życia zmieniły się na przestrzeni wieków, podejście do kwestii „panie przodem”(= kobiety są ważniejsze)  – nie.

 

Karen Straughan; kanadyjska vlogerka, pisarka, producentka  w wywiadzie na temat praw mężczyzn tłumaczy z jakimi przeświadczeniami mamy do czynienia na co dzień, a na które po prostu nie zwracamy uwagi.

 

W przeprowadzonym doświadczeniu na niemowlętach płci żeńskiej i męskiej,  pojawiła się znacząca dysproporcja w reagowanie na płacz dziecka płci męskiej – był on częściej ignorowany.
Dziewczynki od najmłodszych lat są uczone sygnalizować swoje potrzeby, wzywać pomocy i właśnie na ich lęki i płacz reaguje się żywiej. Chłopak „musi sobie jakoś poradzić”. To bezpieczeństwo i potrzeby emocjonalne kobiet są cały czas najważniejsze.
Również w dorosłym wieku zdrowie fizyczne i psychiczne mężczyzn nie jest aż tak ważne; to kobiety (żony, córki) zachęca się częściej, by dbały o swoje zdrowie.
Kobietom wybacza się więcej – wybacza się im niewiedzę, humory, agresję, żarty, płacz, przy czym nie muszą robić nic specjalnego, by zasłużyć sobie na miejsce w szalupie.  Mężczyzna musi udowodnić swoją wartość, robiąc coś.  Musi zasłużyć na miano mężczyzny.
Rozmawiając ze znajomą prawniczką dowiedziałam się, a właściwie tylko utwierdziłam w tym przekonaniu, że podczas rozwodu, kobiecie w sposób niemal automatyczny daje się dzieci. To również potwierdza rozwiedziona koleżanka, którą na pierwszej wizycie prawniczka powitała słowami „Zniszczymy go. Odbierzemy mu wszystko!”.
W Internecie roi się również od problemów fałszywych oskarżeń o gwałt, a na tej stronie można przejrzeć statystyki dotyczące sytuacji mężczyzn jako istot społecznych.
 
Jak podsumowuje K. Straughan:

 

Kobiety wygrywają za każdym razem.

 

Warto słuchać obu stron, by zyskać zrównoważony obraz relacji damsko – męskich, której  i tak  nie da się uleczyć żadnym przepisem. Chciałabym powiedzieć, że pani Schlafly okazała się lekiem na całe zło, albo pani Friedman miała świetny pomysł na współczesną kobietę, ale wiem, że rozwiązanie w ogóle nie leży w ludzkich wysiłkach, jeśli nie mają jedynej, naprawdę solidnej postawy i że żadna walka tego typu nie ma sensu.

 

Jeżeli Pan domu nie zbuduje,  na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.(Psalm 127,1)

 

Niemniej, zachęcam do seansu „Mrs. America” – a TUTAJ obejrzycie filmik Antyfeministycznej o postaci Phyllis. A może już oglądaliście ten serial? Co sądzicie o osobie Phyllis Schlafly?

 

 

 

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Phyllis_Schlafly