Film tygodnia: gdy 50 twarzy Grey’a to za mało!

Są filmy, które ogląda się po kilka razy, nie mogąc uwierzyć, że ma się przed sobą, na ekranie prawdziwą historię, prawdziwych ludzi. Jeśli nadal trudno Ci uwierzyć w rozstąpienie się Morza Czerwonego przed Mojżeszem, będziesz raz po raz zastygać z  popcornem w ręku oglądając historię, która miała miejsce w roku 1969, a została sfilmowana w 2002.

A na ten film warto przygotować popcorn! I….szampan!

Przez życie ‘na waleta’

Młody, przystojny, nieprzeciętnie bystry. Odbicie swego ojca. Znajdywał sposób na każdą kobietę a tam, gdzie nie pomogła gra aktorska, wygrywał urok osobisty, z którym żadna nie chciała walczyć. Dzięki temu, Frank Abagnale wiódł życie….nieprawdopodobne.

„Dwie myszki wpadły do kubełka ze śmietaną….”

Można rzec, że „fachu” Franka nauczył ojciec, który wiedział, czym jest dobry PR. Frank nie zauważył kompleksów ojca. Patrzył tylko z jaką zręcznością zdobywa to, czego chce. I po to, sięgnął i on.

Gdy 50 twarzy Grey’a to za mało!

Zaczęło się zabawnie: Frank udawał nauczyciela francuskiego w szkole, by ukarać prześmiewców. Potem udawał pilota linii Pan-Am, pediatrę w szpitalu, prawnika i to wszystko dla kobiet! I to głównie  kobiety uczestniczyły w spełnianiu jego marzeń.
Miały do niego słabość, ale on do nich również – jakże mogłoby być inaczej? Frank dokonał tego wszystkiego przed ukończeniem 19 lat! Dzięki podrabianym czekom żył w luksusie. Dzięki sprytowi i szczęściu, był nieuchwytny (moja ulubiona scena jest w hotelu, pokój 209, gdy los Franka zdaje się być przesądzony)
Stał się sławny, pisano o nim i mówiono w całych Stanach. Frank zachłysnął się tą sławą.
Chcesz wiedzieć, jak podrobił pierwszy czek? Jak zdobył uprawnienia prawnika, legitymację pilota i stał na czele kadry lekarzy w szpitalu? I w końcu, jak zakończyła się ta historia, spisana również w książce przez samego Franka Abagnele’a? usiądź wygodnie i włącz „Złap mnie jeśli potrafisz” (reż.Steven Spielbierg)

Świetna czołówka filmu, już budząca dreszcz przygody. Rewelacyjna rola Leonarda DiCaprio (Frank) i Toma Hanksa (ścigający go niezmordowanie komisarz FBI).
A potem…. Jestem ciekawa Waszych opinii.
Kim dla Franka był ojciec?
Co zdecydowało, że Frank zaczął żyć w taki sposób?

film tygodnia,frank abagnale,złap mnie jeśli potrafisz steven spielberg,tom hanks