Dzielna kobieta – trudno o taką…

Kobietom często powtarza się coś, co zdaje się nie mieć już większej wartości: jesteś wyjątkowa, zasługujesz na szczęście, jesteś warta + Dopełniacz …. Tylko to się rozmywa, działa zwykle na kilka chwil, a nawet nie. Czasem, żeby te słowa wzmocnić, pisze się kolejne poradniki, afirmację, niczym mantry. A wystarczy tylko zrobić jedno ….

Podkładem do tego posta, były już  ten i ten.  Wbrew pozorom, to nie był koniec tematu kobiet  – dzisiaj pora na ciąg dalszy,a właściwie moje podsumowanie :-) Jak zwykle zapodam coś co:  1) jest dla mnie wartościowe 2) sprawdziłam najpierw na sobie
W tamtym poście zapytałam, jaka jest kobieta idealna, albo: ideał kobiety. Nie cierpię słowa „ideał” bo to bardzo ograniczone zjawisko- z góry narzuca pewną formę, skłania do bycia czyjąś kalką. Wolę słowo doskonałość. Bo doskonałość ma tylko jednego p/Pana i jednego odbiorcę. Jest bardzo intymna, a jednocześnie rzuca prawdziwe światło.
W doskonałości można być zupełnie wolnym podczas gdy „ideał” ogranicza. Ale zaraz!  Skoro mowa o kobietach….
Jeśli wierzysz, że w Biblii może być przynajmniej ziarno prawdy, warto zwrócić uwagę na ten fragment:

Dzielna kobieta – trudno o taką jej wartość przewyższa perły, Serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego, Gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia; Dba o wełnę i len i pracuje żwawo swoimi rękami. Podobna jest do okrętów handlowych, z daleka przywozi żywność. Wstaje wcześnie, gdy jeszcze jest noc; daje żywność swoim domownikom, a swoim służącym, co im się należy. Gdy zechce mieć rolę, nabywa ją, pracą swoich rąk zasadza winnicę. Mocą przepasuje swoje biodra i rześko porusza ramionami. Wyczuwa pożytek ze swojej pracy, jej lampa także w nocy nie gaśnie. Wyciąga ręce po kądziel, swoimi palcami chwyta wrzeciono. Otwiera swoją dłoń przed ubogim, a do biedaka wyciąga swoje ręce. Nie boi się śniegu dla swoich domowników, bo wszyscy jej domownicy mają po dwa ubrania. Sama sobie sporządza okrycia, jej szata jest z purpury i bisioru. Mąż jej jest w bramach szanowany, zasiada w radzie starszych kraju. Wyrabia spodnią bieliznę i sprzedaje ją, i pasy dostarcza kupcowi. Dziarskość i dostojność jest jej strojem, z uśmiechem na twarzy patrzy w przyszłość. Gdy otwiera usta, mówi mądrze, a jej język wypowiada dobre rady. Czuwa nad biegiem spraw domowych, nie jada chleba nie zapracowanego. Jej synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją, mówiąc: Jest wiele dzielnych kobiet, lecz ty przewyższasz wszystkie! Zmienny jest wdzięk i zwiewna jest uroda, lecz bogobojna żona jest godna chwały. Oddajcie jej, co się jej należy! Niech ją w bramach wysławiają jej czyny!” (Przypowieści Salomona 31,10-31 BW, por.: Księga Przysłów 31,10-31 BT) 

Te wyszczególnione fragmenty podobają mi się najbardziej. Jak łatwo można wywnioskować >dzielna kobieta< nie jest czymś powszechnym, a raczej wyjątkowym.
Jest spokojna o wszystko, nie boi się niczego – tylko taka osoba może z uśmiechem patrzeć w przyszłość. Nie zajmuje się kłótniami, ani plotkami (“Lepiej jest mieszkać kątem na poddaszu niż z kobietą swarliwą we wspólnym domu.” [Przyp. 25:24] ) jeśli już coś mówi, ma to sens i dobre przeznaczenie.  Zna swoją wartość.
Najważniejszymi cechami w tym opisie są cechy charakteru, a nie zewnętrzne atrybuty, które –jak słusznie zauważono- mijają.

Myślisz, że to wszystko jest nierealne do spełnienia? No, może praca z wrzecionem, farbowanie tkanin czy sadzenie winnicy tak :- ) Ale to tylko przykład tamtej, ówczesnej kultury. Dzisiaj można by przełożyć tamtą, jakże absorbującą pracę w obszarze domostwa, na bycie na przykład bizneswoman, ale jedno jest niezmienne:  źródło tej doskonałości charakteru. Dla tamtej kobiety, pracującej na wrzecionie i dzisiaj, dla Ciebie, jest ono to samo  : – ) Gdy jedna z wypowiadających się Czytelniczek, napisała „Kobieta idealna to taka, jaką widzi ją Bóg” – powiedziałam do siebie >I o to cho! W tym jest całe sedno! <

Niesamowita ulga! Jest Ktoś, kto nie kalkuje osobowości! Komu zależy tylko na tym, aby każdy mężczyzna i każda kobieta pragnęła swojej własnej, czyli bardzo oryginalnej doskonałości. I nie bije po łapach, jak coś się nie uda. Jest jak osobisty trener; wspiera na każdym kroku, motywuje, zna koniec na początku i kocha miłością doskonałą. Zna Cię lepiej niż Ty samą siebie. Można oddać się w Jego ręce bo  pewnym jest, że wyjdzie się z tego naprawdę zwycięsko.
Powtórzę: tu chodzi o doskonałość zupełnie indywidualną, a to oznacza, że możesz posiąść wszystkie te pożądane przez Boga cechy, takie jak: odwaga, mądrość, szlachetność i być w Nim, kim tylko zechcesz; politykiem, nauczycielką, pilotem, muzykiem rockowym czy gospodynią domową. Singielką czy mężatką. Matką czy bezdzietną. Polką czy Azjatką. Hetero czy homo. Nie ma żadnych ograniczeń, które znamy ze strony innych ludzi. Żadnych.
Jak to zrobić? Przyjść do Niego tam, gdzie się jest , tak, jak się jest i otworzyć serce na dobre zmiany. Pragnąć tylko jednego:  zobaczyć siebie w Jego oczach i chcieć tylko Jego zmian.
Początkowo chciałam napisać, że jeśli to się stanie, to uśmiech nigdy nie zniknie z Twoich ust. Ale zmienię to :- ) Uśmiech może nawet czasem i na chwilę zniknąć, ale radość z serca, pokój – nigdy.
Jeśli pragniesz zmian- poproś o te zmiany, których potrzebujesz. Dostaniesz je.
Kobietom często powtarza się coś, co zdaje się nie mieć już większej wartości: jesteś wyjątkowa, zasługujesz na szczęście, jesteś warta + Dopełniacz …. Tylko to się rozmywa, działa zwykle na kilka chwil,  nawet nie. Czasem, żeby te słowa wzmocnić, pisze się kolejne poradniki, afirmację, niczym mantry. A wystarczy tylko zrobić jedno ….
Odebrać ten najprawdziwszy obraz siebie u Tego, który ten obraz ożywił :- )

Każdej kobiecie; prawdziwej mądrości, prawdziwej radości, prawdziwej miłości – najpierw u Źródła
:- )

„Dom i mienie dziedziczy się po rodzicach, lecz roztropna żona jest darem Pana”
Przyp 19:14

kobieta,dzielna kobieta trudno o taką jej wartość przewyższa perły,Dzień Kobiet