Film tygodnia: Pamiętniki z Oslo.

Nie pamiętam lat, w których nie mówiłoby się o konflikcie izraelsko-palestyńskim. Ta sprawa towarzyszy mi od dziecka. Towarzyszyła też poprzednim pokoleniom. Ten konflikt jest po prostu od zawsze i nie widać jego końca. O co w nim właściwie chodzi? I czy strony się jeszcze nie zmęczyły i nigdy nie dążyły do zażegnania sporu? A może dążyły? Dążyły.

 

W styczniu 1992, w ukrytej przed światem, norweskiej willi dochodzi do – chyba –  najbardziej tajnego spotkania wszech czasów. Całe spotkanie jest jednak udokumentowane zapiskami i nagraniami – robią to, zaproszeni na spotkanie dwaj profesorowie, którzy mówią potem, że są tam „wbrew prawu”. Całe spotkanie odbywa się wbrew prawu, bo izraelskim politykom nie wolno negocjować ze stroną palestyńską. Czy to ma w ogóle sens?

Jaser Arafat krzyczy : Cała Palestyna jest arabska!

A premier drugiej strony, Yitzhak Rabin kategorycznie stwierdza: Nie zgadzam się na państwo palestyńskie pod rządami OWP.

Do spotkania jednak dochodzi. Nie było planu przebiegu. Ale było gorąco. Abu Ala przyznaje;

 

Czasem musiałem sobie przypomnieć, aby wziąć oddech.

 

Widzimy Jasera Arafata samotnie palącego papierosa, który wyraża jak wielkie obciążenie za losy państwa spoczywało wtedy na jego barkach. Yitzhak Rabin nie chce zgodzić się na nakreślenie nowej mapy z nowymi granicami, izraelski polityk podczas spaceru z Jaserem Arafatem , po krótkim przekomarzaniu się, stwierdza:

 

Kłótnie o przeszłość mogą ciągnąć się latami i do niczego nie prowadzić. Spróbujmy się porozumieć w sprawie przyszłości.

 

Aż w końcu Arafat mówi:

 

Jesteśmy gotowi na historyczny kompromis.

 

Abu Ala zapytany o tę przełomową decyzję, odrzekł:

 

Pragnąc pokoju trzeba przekonać samego siebie do zaufania, a doświadczenie pokaże, czy druga strona mówi poważnie.

 

A potem spotkanie stało się odtajnione i cały świat już wiedział, że Izrael i Palestyna dążą do historycznego porozumienia.  Było przemówienie Rabina przed Białym Domem, z prezydentem Clintonem w tle, było tak przekonywujące i decydujące, że ludzie wylegli na ulice, ciesząc się z ustanowionego pokoju. Żony polityków wrogich państw wymieniły się numerami telefonów, a oni sami zaczęli żartować. Ten moment wydawał się spełnionym proroctwem biblijnym kiedy to

 

Aby łaska i wierność się spotkały, A sprawiedliwość i pokój pocałowały.(Psalm 85:11).

 

I nagle coś się wydarzyło.  Pokoju nie ma.  Czyżby strony cofając się do poprzedniego biblijnego wersetu, wypełniły niechciane przez Boga proroctwo?

 

Chciałbym teraz słyszeć, co mówi Bóg, Pan: Zaiste, zwiastuje pokój ludowi swemu i wiernym swoim, Aby tylko nie zawrócili do głupoty swojej. (Ps. 85: 9)

 

Po obejrzeniu tego filmu napełnił mnie prawdziwy smutek. Pojednanie było realne, było blisko! Film wyjaśnia niemal klatka po klatce , dlaczego dziś znów słyszymy o ostrzałach i permanentnej wojnie.
– Kto nie chciał pokoju?  – Jakie zdarzenie sprawiło, że nie doszło do ostatecznego pojednania?  – Jakie sławetne słowa wypowiedział Jaser Arafat po tragicznym zdarzeniu z dnia 4 listopada 1995?

Nawet jeśli nie interesujesz się polityką, warto zapoznać się w końcu z kwestią, która towarzyszyć nam będzie chyba do końca życia. Film pokazuje prawdziwych ludzi z prawdziwymi emocjami, prawdziwe decyzje. Wyjaśnia jak zaczął się ten odwieczny konflikt, zatem jest bardzo dobrą skarbnicą wiedzy na ten temat.

Zachęcam do seansu filmu „Pamiętniki z Oslo”. Film można znaleźć na platformie HBO GO.