Kobieta z wysokim libido

Wszystko, co ją dotąd prześladowało, jest pozbawione libido; wszystko zostało zabrane w dobrą podróż. A bez libido złośliwe apsekty psyche, te, które ograbiają kobietę z twórczej oryginalności albo skłaniają ją do marnowania życia na błahostkach, stają się jak puste rękawiczki.

Biegnąca z wilkami (Clarissa Pinkola Estes)

 

 

 

 

 

Czasem zaczyna się w środku nocy i szeroko otwiera oczy; zaprasza na spacer w głąb księżyca. Ciało jest rozgrzane, myśli niespokojne i nieukładne, choć chcą tyle wyrazić. W środku coś pulsuje – niczym rwący potok przeszywający ciało na wskroś. Tęsknota, zew,  gnają cię do każdej głębi. Chcesz wyjść w noc, w coś dzikiego i zwierzęcego, czuć jak przygarnia cię żywioł natury, bo twoje ciało pamięta rytm starszy niż wyznaczony porządek.

Ta energia życia, która czasem funduje ci bezsenne noce,  każe iść za tym, co pulsuje pod skórą. Energia, która popycha człowieka ku drugiemu ciału, to ta sama siła, która potrafi też pchnąć  ku płótnu, kartce papieru, instrumentowi, ruchowi. 

 

 

Libido

 

 

 

– dziki zew, który budzi w kobiecie jej pierwotną naturę — mocną, pełną, świadomą swojego terytorium, gotową wędrować, eksperymentować, tworzyć. Tak jak wilk, który zna wartość swojej swobody, kobieta z wysokim libido nie zadowala się półśrodkami. Chce doświadczać życia w pełni, pozwalać emocjom płynąć, przekształcać napięcie w ruch, w obraz, w dźwięk, w słowo. Twórcza energia staje się wtedy jednocześnie mapą, językiem i zbawieniem — sposobem na to, by nie zastygnąć, nie ulec ułożonemu, bezpiecznemu światu.

Mówiąc o libido, większość ludzi od razu myśli o sile seksualnej — o pragnieniu drugiego ciała, pożądaniu, namiętności.

Ale libido to coś znacznie szerszego. To energia życia, pulsująca pod skórą, w psychice i w wyobraźni, która nie zawsze szuka partnera — często szuka formy, ujścia, sposobu, by wyrazić siebie.
Libido w psychologii głębi to pierwotna siła psychiczna, która popycha człowieka ku poznawaniu świata, przeżywaniu emocji, tworzeniu symboli i budowaniu relacji. To energia, która może objawiać się w fascynacji drugim człowiekiem, w zachwycie nad naturą, w potrzebie tworzenia czegoś, co wcześniej istniało tylko w wyobraźni. Dzięki tej sile powstają dzieła sztuki, ceramika, rzeźba tworzone z pasją, poezja i proza, film i fotografia, architektura, taniec, listy, modlitwy i rytuały – rozbudowane życie duchowe.

 

 

 

Większość przypadków kobiecych depresji, marazmu i zagubienia wynika z rygorystycznego ograniczania życia duchowego, w którym nie ma miejsca na innowacje, natchnienie, tworzenie.

Biegnąca z wilkami (Clarissa Pinkola Estes)

 

 

 

 

 

Wyrzuć swój gniew

 

 

 

 

Każda emocja, gdy zostaje przelana w twórczość, przestaje krążyć w próżni, przekształca się w coś namacalnego, zmysłowego i żywego. Pomaga otworzyć wrota duszy; tej prawdziwej, nieściśniętej gorsetem, tej odżywiającej.

Tworzenie staje jej wydechem , sposobem na uwolnienie napięcia i jednocześnie przekształcenie go w coś pięknego, intensywnego, co może poruszyć innych, a artystce zapewnić odzyskanie równowagi, odświeżenie umysłu i ducha, poczucie ulgi oraz połączenia ze sobą samą.

Susan – bohaterka serialu „Gotowe na wszystko” nosi w sobie poczucie winy, napięcie po trudnym wydarzeniu, jakim był udział w zbrodni. Ponieważ nie może nikomu o tym powiedzieć, szuka innego sposobu, by przeżyć i uwolnić emocje, które ją dręczą. W końcu daje upust poczuciu winy, mrokowi, który spowił jej duszę właśnie poprzez sztukę; tworzy obraz, który staje się niczym wyznanie winy, a jednocześnie ją oczyszcza.

Nie ma niewłaściwych emocji – każda z nich jest sygnałem życia w nas, sygnałem, że coś się poruszyło, że ciało i dusza reagują na doświadczenie świata. Gniew, żal, tęsknota, strach, poczucie winy, rozczarowanie — wszystkie te energie mają w sobie potencjał twórczy, jeśli tylko znajdą ujście.

 

Tworzenie pozwala je przekształcić: gniew w ruch lub agresywne pociągnięcia pędzla, żal w melancholijną melodię, tęsknotę w drżące słowa poezji, strach w napięty rytm tańca. Każda emocja staje się wtedy materiałem, energią do życia i ekspresji, zamiast ciężarem do dźwigania w samotności. Dzięki naszej twórczości, inni mogą z niej czerpać, zanim odnajdą własny sposób poradzenia sobie z tym, co sami przeżywają.

 

 

 

 

Zdrowa kobieta

 

 

 

 

 

Zdrowa kobieta przypomina wilka: krzepka, po brzegi pełna, potężna siła życiowa, życiodajna, świadoma swego terytorium, pomysłowa, lojalna, lubiąca wędrówki. Jednak oddzielenie od pierwotnej, zwierzęcej natury sprawia, że osobowość kobiety ubożeje, rozcieńcza się, rozmywa, staje się przezroczysta, bez wyrazu.

Biegnąca z wilkami (Clarissa Pinkola Estes)

 

 

 

 

Jak uzyskać ten zdrowy, harmonijny przepływ w świecie do cna ucywilizowanym, ugładzonym, uporządkowanym? Jak nie zatracić własnego rytmu, własnej energii i twórczej siły, gdy wszystko wokół nas poukładane jest według reguł, harmonogramów i oczekiwań?

Odpowiedź jest prosta i zarazem pierwotna: trzeba znaleźć przestrzeń, w której energia życia może swobodnie przepływać.
To świat, w którym nie rządzą reguły dnia; powierzchowne i na widoku, a raczej reguły nocy; ona przygasza cenzurę i sprawia, że to instynkt staje się przewodnikiem.
To jednocześnie przestrzeń, która powstaje i rozszerza się dzięki przyzwoleniu na zabawę i spontaniczność.

 

 

 

 

 

To zabawa, nie poprawność jest główną arterią twórczego życia, jego jądrem i rdzeniem. Impuls zabawy jest instynktem. Bez zabawy nie ma twórczego życia. Życie nie będzie twórcze, jeśli usiądzie się grzecznie w kąciku. Uległość i posłuszeństwo w mowie, myśli czy działaniu pozbawia soków twórczych.

Biegnąca z wilkami (Clarissa Pinkola Estes)

 

 

 

Dlaczego to wszystko jest ważne?

 

 

 

Bo żyjemy w sposób, który głodzi nasze dusze. Współczesna kobieta często żyje w świecie, który pozbawia ją energii życia. Dzień za dniem mija na przewijaniu feedów, oglądaniu seriali, wypełnianiu obowiązków, które wydają się pilne, ale w gruncie rzeczy nie poruszają jej wnętrza.

Ciało siedzi nieruchomo, nieprawidłowo (noga założona na nogę[1] ) a umysł przyzwyczaja się do biernej konsumpcji: cudze życie, cudze emocje, cudze narracje stają się substytutem własnych doświadczeń. Żadnego tworzenia.

I właśnie dlatego kobieta zaczyna tęsknić za czymś, co sprawi, że poczuje się żywa, za czymś, co wybudzi ją z biernego snu codzienności.

 

 

 

 

Jak obudzić twórczą siłę?

 

 

 

 

To prostsze, niż myślisz. Nie musisz być specjalnie uzdolniona w kierunku jakiejkolwiek formy sztuki. Po prostu

Daj sobie przestrzeń

Uwolnij emocje – np. pisząc, rysując, malując, rzeźbiąc, tańcząc, śpiewając

Bądź spontaniczna – to nie musi być doskonałe, ani poprawne

Odrzuć wszelką cenzurę

Szukaj inspiracji w sobie – co chcesz wyrzucić, co masz w trzewiach, pod skórą, co nie daje ci spać po nocach?

Pozwól na przepływ – nie tłum jej, nie krytykuj, nie porównuj z innymi.

 

Osobiście najbardziej wyrażam się przez pisanie (oto efekty!) – niejednokrotnie mnie to uratowało (np. w formie nigdy niewysłanego listu) wprowadziło nowe ożywienie i zamknięcie rozdziału w życiu, który przestał już pełnić swoją rolę.

Od niedawna maluję (choć nigdy wcześniej tego nie robiłam) i to stało się moją nową formą „wyżycia”.
Ty znajdź swoją drogę, lub powróć do zakurzonych miejsc, które w Tobie drzemią. I nie zwlekaj.

 

 

 

Idźcie naprzód, walczcie, torujcie sobie drogę. Weźcie pióro, przyłóżcie do kartki i przestańcie jęczeć. Piszcie. Weźcie pędzel i nie litujcie się nad sobą. Malujcie. Tancerki — nałóżcie zwiewną szatę, zawiążcie wstążki we włosach, w talii, na kostkach i proście swe ciało, żeby was uniosło daleko. Tańczcie. Aktorko, dramatopisarko, poetko, muzyku — najważniejsze, żeby przestać mówić. Ani słowa więcej, chyba że jest się pieśniarzem. Zamknijcie się w pokoju albo wyjdźcie na polanę, pod niebo. Zajmijcie się swoją sztuką. Coś, co jest w ruchu, nie może zamarznąć. Ruszajcie się więc. Nie zatrzymujcie się.

Biegnąca z wilkami (Clarissa Pinkola Estes)

A kawka tutaj

 

[1] Czyli utrzymywanie miednicy w skręconej pozycji przez dłuższy czas może powodować napięcie mięśni dna miednicy, a z kolei napięte lub nierównomiernie obciążone mięśnie miednicy mogą wpływać na komfort podczas aktywności seksualnej, odczuwanie przyjemności i stabilność mięśniową. Uciska również naczynia krwionośne w okolicy krocza. Nogi ułożone prosto = lepsza jakość życia seksualnego.