Gdy zostają ci 3 godziny życia, co robisz?

Nie planuj, nie rób noworocznych  postanowień – masz tylko 3 godziny życia. A potem? Zobaczy się. Może zdarzy się cud. Może dostaniesz kilka minut od kogoś w prezencie, a może aż 100 lat?

Sto lat!

Tyle pewnego dnia dostaje Will; obywatel przyszłości, mieszkaniec getta; miejsca, w którym wszyscy biegają i śpieszą się, bo mają ograniczony czas i nie jest go wiele.
Przeciwieństwem getta jest New Greenwich; miasto bogaczy, którzy nigdy się nie śpieszą, mogą spędzać czas na leniuchowaniu. Jedną i drugą grupę ludzi łączy jedno; tykający licznik na przedramieniu. Jeśli nie zdążysz nabyć nowego czasu, po prostu padasz w miejscu, w którym jesteś i tak kończy się twoja historia.

Masz 3 godziny życia – co robisz? – zadałam sobie to pytanie. I każda czynność jaka przyszła mi do głowy, wydała mi się stratą czasu. Oprócz jednej.  

 

Will jako niezasłużony nabywca 100 lat co prawda przestaje uczestniczyć W wyścigu z czasem (2011) ale chce ofiarować czas innym ludziom.

Taka  historia już była

Nasz czas na tej ziemi jest policzony. Każdy z nas ma niewidzialny licznik, który wyzeruje się w jednym momencie. Ale jest coś jeszcze, jest coś więcej; kilka dni temu ten, kto jeszcze nie wiedział miał szansę dowiedzieć się, że ponad 2.000 lat temu przyszedł na ziemię w ludzkim ciele Taki Ktoś, kto podarował dodatkowy czas każdemu z nas. I ten, kto jeszcze nie wierzy, ma dziś szansę uwierzyć, że został mu podarowany dodatkowy czas, taki po wyzerowaniu licznika; i ten czas będzie nieskończony, wieczny. I doskonały- będzie zawierał pełnię wszystkiego; miłości, radości, wolności, twórczości, piękna.

Ta jedna rzecz

Każda rzecz, jaka przyszła mi wtedy do głowy, od razu wydawała mi się stratą czasu. Oprócz jednej. Chcę uwielbiać Boga  do którego wrócę, gdy wyzeruje się mój licznik. Do ostatniego tchu.

O jedno prosiłem Pana, o to zabiegam: Abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego By oglądać piękno Pana. (Psalm 27,4)

Tylko tego chcę, tylko tego pragnę. W słowie i w czynie.

Sto lat! A może więcej?

Zaraz!… Prawdopodobnie zostało mi jeszcze 3 godziny życia, może nawet trochę więcej! Tobie prawdopodobnie też! Podejmij dziś dobrą decyzję, która będzie miała swoje wspaniałe skutki w wieczności!
Jest jeden jedyny „Robin Hood” który rozdaje wieczność i chce Cię w niej widzieć i chce ją z Tobą dzielić :- ) . Zwróć się do Niego. Nie ograniczaj swego czasu do 100 lat! Możesz użyć podobnych słów:

Boże, pragnę życia wiecznego – nie wiem o tym nic, nie wiem o Tobie nic; objaw mi Samego Siebie; daj mi na to odpowiednio dużo czasu. A potem całą wieczność! Amen.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla każdego z Was!
Życzę sobie i Wam abyśmy byli ludźmi lepszymi w miłości – bo tylko to ma prawdziwe znaczenie! Nic innego.

 

  • Kochana, Tobie też wszystkiego dobrego. :)

  • świetny film, oglądałam kilka razy

  • Jejku jaki masz przyjemny głos! <3
    Czyli co- żyjmy chwilą, tak po prostu? :)

    • Dzięki! – nie mam takich myśli o swoim głosie :-D
      Ja bym może trochę poddefiniowała to życie chwilą; nie oznacza to -dla mnie- całkowitej beztroski i zaśmiecania lasów „bo jutro i tak mogę nie żyć” :) ale życia pełnią ufności Bogu, przechodzenia z Nim przez wszystko i dowiadywanie się, gdzie jeszcze chce człowieka zaprowadzić :) Mnie osobiście to daje całkowity pokój, sens życia, radośc i wdzięczność :)

      • Widzę, że Bóg jest istotną częścią Twojego życia :). Zatem oby wszystko się spełniło:)

  • Magda

    Bóg jeden wie, jak to wszytko się potoczy.

    • I tu jest pewien paradoks:
      – Skoro wie, to znaczy, że jednak nie dał nam wolnej woli.
      – Skoro dał nam wolną wolę, to znaczy, że nie wie, co ludzie zrobią i jak się to wszystko potoczy :)

      • Ja nie widzę paradoksu; jednym z przymiotów Boga jest wszechwiedza; już Ty jako człowiek zapewne wiesz bardzo często co zrobi Twoja córka i jakie będą tego konsekwencje, ale dajesz jej wolną wolę do działania :)

  • Piękny tekst i piękna refleksja. Myślę, że każdy z nas powinien się nad tym zastanowić i sprawdzić co ma jako priorytet i co chciałby zrobić.

  • Mój mąż zawsze powtarza, że to co robimy wraca do nas i w pełni się z tym zgadzam

  • Magdalena Urbańska

    „Każda rzecz, jaka przyszła mi wtedy do głowy, od razu wydawała mi się stratą czasu. Oprócz jednej. Chcę uwielbiać Boga do którego wrócę, gdy wyzeruje się mój licznik. Do ostatniego tchu.”
    Coz tu można dodać?? :) Refleksja podjęta, dzięki!!!