Film tygodnia: Potrzebujesz alibi?

Jedna z najśmieszniejszych komedii, jaką widziałam – a zaznaczę, że nie lubię TEGO TYPU komedii (kiedyś nie lubiłam komedii żadnego typu). Po prostu parskaliśmy z mężem ze śmiechu co chwila :- )

Jest sobie francuskie biuro o nazwie ALIBI – nazwa nie mogła być bardziej trafiona; pracownicy biura zapewnią ci alibi na każdą okoliczność. Przyjęcie u teściowej? Rocznica ślubu, o której zapomniałeś? Nagminne wagary? Romans, który powinien zostać w ukryciu?Po prostu wejdź na „Alibi.com” i zgłoś swój problem; o nic nie pytają, nie oceniają – zapewnią za to każdemu alibi najwyższej jakości, dwojąc się i trojąc, by wszystko wyglądało na najszczerszą prawdę :- )
Tylko jeśli pewnego dnia coś zawiedzie i prawda jednak wyjdzie na jaw?

Film zrobiony świetnie, z rozmachem, nietuzinkowymi pomysłami i rozwiązaniami. Moja ulubiona scena to „na pontonie z uchodźcami” i „dziecko, które oszukiwało, ale prawda wyszła na jaw” :- )
Jeśli macie ochotę się pośmiać, a nie macie pomysłu na weekendowy seans, polecam. Trailer TUTAJ.