Jak zrobić niebo na ziemi, cz.7

Czy wiesz, że masz prawo powiedzieć „Nie” bez podawania wyjaśnień? Czy wiesz, że masz prawo do zmiany poglądów? Do wyrażania swoich uczuć i opinii? Do zachowania swej godności?
Wiem, że wiesz.
A czy wiesz, że INNI mają dokładnie te same prawa?
Ja dziś o tym.

„Jeśli ma się miękkie serce, trzeba mieć twardy tyłek” – jak głosi popularne powiedzenie ;- )

Niekoniecznie. Wystarczy podjąć kroki w celu bycia asertywnym :- )
Jedno jest pewne – osoba, która te kroki podejmuje, nie ma lekko. Cóż, asertywność to taka cecha, którą sprawdzić można tylko w warunkach społecznie ekstremalnych, czyli niekomfortowych; kiedy jesteśmy narażeni na niemiłe reakcje ze strony otoczenia.  Nie utrudniajmy jej tego!
Po co w ogóle być asertywnym?

To nie byłoby potrzebne i nawet nie miałoby swej nazwy, gdyby nie egocentrycy; otóż tak, istnieją na tym świecie dorośli ludzie, którzy nie przyjmują do wiadomości, że inni mogą im czegoś odmówić, albo że mają 100% prawo do samostanowienia. Na szczęście można pracować nad sobą; by innym i sobie żyło się lepiej ;- )

O wyborze bycia asertywnym

Asertywność nie jest od nikogo wymagana 24h. – nie zawsze jest potrzebna. Zauważyłam, że im człowiek bardziej wolny w sercu tym ma mniejszy problem z operowaniem asertywnością; niekiedy ją stosuje, innym razem nie – potrafi bez problemu zgodzić się na dyskomfort, ze względu na kogoś innego lub jakiś wyższy cel.
Asertywność jest trudną sztuką, bo eliminuje kłamstwo ; to decyzja o byciu uczciwym wobec siebie. Oczywiście łatwiej jest skłamać, ale osoba, która właśnie Ci odmówiła, zdecydowała się być szczera. Doceń to :- )

 

Co zrobić, by pomóc innym być asertywnym?

– Zaakceptuj proces zmiany w życiu swego dziecka, współmałżonka, rodzica, rodzeństwa, podwładnego, przyjaciela. Ma prawo zmienić zdanie.

– Przyjmuj jego „Nie” zupełnie neutralnie; dokładnie tak, jakbyś sam/a chciał/a być w takiej sytuacji odebrany.

– Zachęcaj innych do jasnego wyrażania swoich uczuć, chęci i niechęci nawet jeśli na tym „stracisz” (np. Mama odmawia zaopiekowania się Twoim dzieckiem, na rzecz swoich planów)

– Wspieraj ludzi w przekonaniu, że mają  prawo wyrażać siebie i podejmować swoje decyzje.

– Nie wymuszaj obietnic.

– Zaakceptuj czyjś sposób asertywności, nawet jeśli wydaje się on arogancki; tego trzeba się nauczyć w praktyce, często metodą prób i błędów. Nie obrażaj się.

– Nie utrudniaj komuś powiedzenia NIE. (Przykład: goście :- ) Jeśli  z trudem przychodzi im wyrażenie „Będziemy się zbierać” a są dopiero u Ciebie pół godziny, nie przeciągaj „Juuuż? Macie jeszcze czas! Zostańcie!” . Widocznie mają swoje powody by wyjść)

– Nie używaj szantażu emocjonalnego. (np. „Gdybyś mnie choć trochę lubiła, zgodziłabyś się”)

Nie oczekuj; niczego, od nikogo.

 

O wyborze dawania wyboru

Osobą, która pomaga innym w byciu asertywnym prędzej zostanie ktoś, kto jest  wolny wewnętrznie, kto chce walczyć ze swoim egoizmem i traktuje innych tak, jakby sam chciał być traktowany; ktoś mądry,  z wysokim poczuciem empatii.
Takim kimś można się stać na drodze pracy nad sobą – jeśli coraz częściej zaczniemy dawać wolność innym, sami będziemy wolni; nikim i niczym niezwiązani, niezależni od niczyjego „Tak” lub „Nie”. Warto być osobą, w towarzystwie której, inni ludzie czują się komfortowo = mogą być sobą.
Nie musisz szukać swojej życiowej misji, wystarczy, że zaczniesz „uwalniać” innych do bycia sobą. Spróbuj, przy okazji uwolnisz samego siebie :- )

Mądrość to nie sposób. To wrażliwość na sytuację i osobę. (anonim)

 

 

 

 

 

 

 

 

  • „Jeśli ma się miękkie serce, trzeba mieć twardy tyłek” – ja też się nie zgadzam z tym powiedzeniem. Myślę, że otwarte serce, chęć dzielenia się tym, co w nas szczere i autentyczne czyni nas naprawdę silnymi. Tak jak napisałaś: „im człowiek bardziej wolny w sercu tym ma mniejszy problem z operowaniem asertywnością”. Człowiek wolny w sercu jest po prostu silny.

    • Dzięki ! Piękne słowa. Tak, zgadzam się całkowicie, że siła wynika z wolności, w ogromnej mierze :)

  • Tego po prostu trzeba się nauczyć :) Asertywność nie przychodzi do nas sama, nietety

    • ..

    • Ja właściwie bardziej o tym, jak zaakceptować czyjąś asertywność :) To trudniejsze nawet niż nauczenie się swojej asertywności.

  • Gdybyś mnie choć troszkę lubiła… Brrr, zapachniało przedszkolem. A przecież niektóre osoby rzeczywiście tak działają :/
    .

    • To są przykłady z życia wzięte – słyszałam je wiele razy od dorosłych osób.