Facet, który zawojował świat.

Poznałam w swoim życiu wielu Muzułmanów. Z niektórymi kumplowałam się i wszystko było cudnie, aż do jednego, jedynego momentu – gdy zaczęliśmy rozmawiać (i to oni zawsze wychodzili z inicjatywą) na temat tego, kim był (jest) Jezus.

Muzułmanie wierzą w Jezusa – to nie tak, że nie wierzą! Na dowód tego, zaraz zacytuję Wam wypowiedź jednego z nich. Oni uznają Go jako proroka. I każdy z nich, jak jeden mąż próbował nawrócić moje myślenie na właściwą ścieżkę, a ja naprawdę rozważywszy wszystkie za i przeciw, poddawszy w wątpliwość boskość Jezusa (zawsze używam m.in. tego sposobu gdy chcę do czegoś dojść) ostatecznie zawsze stwierdzałam to samo: Jezus Chrystus jest Synem Bożym, przyszedł w ciele człowieka jako Bóg , który ograniczył samego siebie, umarł za moje grzechy i trzeciego dnia zmartwychwstał.

Pozwólcie, że zacytuję Wam słowa jednego z moich muzułmańskich znajomych:

In Islam … Jesus Christ (Peace be upon him) is one of the mightiest (MESSENGERS)  !!!
No Muslim is Muslim if he /she does not believe in Jesus . AS Prophet of GOD
But NOT as GOD or as a son of GOD.
(tłum. W islamie Jezus Chrystus (Niech spoczywa w pokoju)  jest jednym  z największych (POSŁAŃCÓW!)!!! Żaden muzułmanin nie jest muzułmaninem jeśli nie wierzy w  Jezusa. Jako proroka od Boga, ale NIE jako BOGA czy syna BOŻEGO”.

 

Dziś wielu chrześcijan nie do końca rozumie, kim był i kim jest (i że jest!) Jezus.
 Jezus umarł, Jezus zmartwychwstał, żyjemy dalej, no i fajnie! Ale to, dlaczego Jezus umarł, fakt, że powstał z martwych i to, czy był Bogiem w ciele człowieka, czy tylko człowiekiem, czy tylko Bogiem ma znaczenie.  I musisz wiedzieć dlaczego, bo jeśli pewnego dnia jeden z moich muzułmańskich znajomych wparuje do Twojego domu ze słowami Allah Akbar, dobrze by było, gdybyś wiedział/a za kogo giniesz. I z kim się spotkasz. I jakie to będzie spotkanie. Ale po kolei – i nie straszmy się niepotrzebnie, bo ostatecznie mamy przecież Happy End dla każdego, kto tylko uwierzy. Tylko w co?  

 

Co się tam tak naprawdę wydarzyło, na tym krzyżu i po co?

 

Kiedy Bóg stworzył człowieka –  a zrobił to w oparciu o Swój obraz, dał mu panowanie nad całą ziemią; dał mu nad nią władzę– czyli autorytet. I nigdy nie zamierzał go cofnąć.
„Niebiosa są niebiosami Pana, ale ziemię dał synom ludzkim” – Psalm 115,16
„Wyście bogami* I wy wszyscy jesteście synami Najwyższego” – Psalm 82,6
* w sensie panowania, nie boskości.

W ten sposób Jego ludzie mieli większy autorytet niż aniołowie – i nie spodobało się to jednemu z nich – Lucyferowi.  Nie był tak „mocarny” jak człowiek ale zapragnął taki być. Widział jednak, że jako istota duchowa nie otrzymał władzy bezwarunkowej- tak jak człowiek. W końcu znalazł inny sposób, by stać się władcą tego świata. Postanowił odebrać człowiekowi jego autorytet. Ubrał się nawet w ziemskie ciało, by zbliżyć się do pierwszych władców ziemi i podstępem odebrał człowiekowi całą władzę, jaką ten dostał od Boga. W ten sposób stał się szatanem. I panem tej ziemi. Nasi pierwsi rodzice oddali mu panowanie nad ziemią dobrowolnie. Szatan ich wcale do tego nie zmusił. A Bóg, nigdy nie cofnął Swojego słowa. Ale przecież miał już plan – Boga nic nigdy nie zaskakuje.  I wtedy swoje Słowo ubrał w ciało i posłał na świat. To Jezus. Przyszedł z odsieczą ; miał być drugim (i ostatnim) Adamem:

Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia. (Rz.5:18-19)

I musiał przyjść w ciele. I to jest ważne. Adam utracił autorytet jako człowiek i tylko człowiek mógł go odzyskać. Gdyby Jezus miał odebrać to, co Adam utracił, będąc  duchem (jak wiemy, Bóg jest duchem – Jan 4,24) czyli „jedynie” w postaci duchowej, zaprzeczyłby  Samemu sobie i postanowieniu nadania autorytetu człowiekowi, ze wszystkimi jego konsekwencjami – przecież to właśnie uczynił na samym początku, dlatego nie zainterweniował gwałtownie; nie zniszczył ani szatana, ani człowieka z powodu tego, co zaszło pod zakazanym drzewem. Bóg uznał: >Okej, dałem człowiekowi  panowanie nad ziemią i wolną wolę; mógł zrobić z nią, co zechciał i ja o tym postanowiłem. <
Odkupić nas nie mógł też żaden człowiek – jak czytamy w Starym Testamencie Bóg nie znalazł człowieka bez grzechu. A odkupić ludzkość z grzechu mógł tylko ktoś nieskalany, u kogo grzechu nie znaleziono. Kto był prawdą. I tym kimś był Jezus ; Bóg, który ….. wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom.

 

Facet, który przyniósł  miecz, maczetę, karabin

 

Wiecie, że przez tożsamość Jezusa mamy na świecie kilka różnych religii (chrześcijaństwo, judaizm, islam) mnóstwo denominacji, a wewnątrz nich, słownych potyczek i osobistych krucjat? Świadkom Jehowy, z którymi niegdyś rozmawiałam godzinami, tożsamość Jezusa również nie daje spokoju.
I nie powinno to dziwić – w końcu Jezus sam powiedział:

Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego. Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał.(Mt. 10, 34-40).

Jezus jest pokojem – ale uprzedził, że z powodu Jego tożsamości człowiek będzie musiał się opowiedzieć. I wyjść poza swoje….granice komfortu.

Co odpowiedziałabym mojemu znajomemu muzułmaninowi? „Kto przyjmuje proroka jako proroka, otrzyma zapłatę proroka; a kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, otrzyma zapłatę sprawiedliwego.” (Mt.10, 41). Ja po prostu wybrałam sprawiedliwość Jezusa.

Coś podobnego zrobił ostatecznie tak zwany niewierny Tomasz. Gdy zobaczył Jezusa , który zmartwychwstał, jeszcze nie uwierzył. Ale gdy dotknął Jego ran, wypowiedział znane słowa: „Pan mój i Bóg mój!” – sprawdziłam w Biblii greckiej, oryginalny tekst brzmi : „Jesteś moim Panem i moim Bogiem”. Gdyby Jezus nie był Bogiem, nie pozwoliłby się tak mianować przez nikogo.

Kością niezgody podczas każdej rozmowy ze ŚJ jest ewangelia Jana, rozdział 1 i wersety 1-18. ŚJ tak walczą z boskością Jezusa, że produkują własny przekład Biblii, w której „Słowo” napisali małą literą.

DNA Jezusa

 

Jeśli pragniesz rozwijać swoje życie duchowe i chcesz poznać Jezusa, musisz dojść do momentu, w którym jesteś pewny/a kim On był, kim jest i dlaczego warto nadstawiać za Niego karku, jeśli zajdzie taka potrzeba. Tak, jak to On zrobił dla Ciebie. Zacznijmy od początku :- )

Kolejnym fragmentem jest Jan 10, 30 w którym Jezus ogłasza bez pardonu: Ja i Ojciec jedno jesteśmy.
Dalej w Jana 14, 8-9 mówi:  Kto widział mnie, widział Ojca.
W Janie 14,23 uświadamia: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest.   I pokrywa się to z tym, co Bóg mówi na samym początku, w księdze Genesis: Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas (Genesis 1,26). Możemy mniemać, że nie jest to zwrot do aniołów, bo w Biblii napisano, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo samego Boga (Genesis 1, 27).

Również w Kolosan 1,15 -16 czytamy: On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia,Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.
Jeśli to nadal za mało, możemy pójść dalej: Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków;Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach (…) I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży.O aniołach wprawdzie mówi: Aniołów swych czyni On wichrami, A sługi swoje płomieniami ognia;Lecz do Syna: Tron twój, o Boże, na wieki wieków, Berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego.(..)Oraz: Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, I niebiosa są dziełem rąk twoich;One przeminą, ale Ty zostajesz. (Hebrajczyków 1,1-11)
Mamy też Dzieje Apostolskie (20,28): Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli zbór Pański nabyty własną jego krwią. – Bóg ma krew!= Jezus jest TYM Panem.

Jedna z moich ulubionych ksiąg, czyli ostatnia :) Apokalipsa /Objawienie Jana:
A pośród tych świeczników (widziałem) kogoś podobnego do Syna Człowieczego, odzianego w szatę do stóp długą i przepasanego przez pierś złotym pasem;(1,13….ale warto doczytać kolejne:)) Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni,I żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła.  A nieco wcześniej:
I od Jezusa Chrystusa, który jest świadkiem wiernym, pierworodnym z umarłych i władcą nad królami ziemskimi. Jemu, który miłuje nas i który wyzwolił nas z grzechów naszych przez krew swoją,I uczynił nas rodem królewskim, kapłanami Boga i Ojca swojego, niech będzie chwała i moc na wieki wieków. Amen.Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. Tak jest!Jam jest alfa i omega [początek i koniec], mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący.(Obj.1,5-8)

Prorok, nauczyciel, a może lekarz?

 

O Jezusie mówi się różnie; że był prorokiem, albo że był najlepszym lekarzem, lub też wielkim nauczycielem. To wszystko pokrywa się przecież z tym, co mówi Biblia. Ale Jezus nie chciał nigdy być uważany jedynie za wielkiego: lekarza, proroka, nauczyciela. On przyszedł tu jako zbawiciel wszystkich ludzi i każdego z osobna. On zapytał ludzi: „A wy za kogo mnie uważacie?”. (Mt. 16,13-15).
Osobiście podzielam kolejny werset (Mt.16,16) czyli wypowiedź Szymona Piotra. A Ty? :- )

Zostawiam Was ze słowami Jamesa Martina (autora książki „Jezus”):

Najbardziej pragnąłbym, abyś poznał Jezusa. Poznałeś już mojego Jezusa.Teraz poznaj własnego.

 

Jeśli nie masz tak do końca jasnego obrazu Jezusa, jeśli nadal miotasz się pomiędzy różnymi teoriami, zrób coś bardzo prostego: poproś Jezusa, by objawił Ci, kim jest. Zrobi to – bo właśnie dlatego przyszedł tu dla Ciebie. Jesteś tak ważny dla Niego, że zasługujesz na prawdę. Naprawdę :- )

Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca. (Filipian 2,1-11)

Bless you all!

  • Co do zasady nie podejmuję takich rozmów z osobami innej wiary…dlatego nie dyskutuje, gdy świadek puka do drzwi, z muzułmaninem też bym na ten temat nie dyskutowała. podziwiam Twoją otwartość

    • Ja zawsze byłam ciekawa świata i tego, w jaki sposób postrzegają go inni. I czy to, co ułożyliśmy sobie w głowie na jakiś temat i uznali, że tak właśnie jest, to czy jak posłuchamy człowieka, którego sprawa dotyczy to czy on tak samo to widzi? Dziś mogę rzec, że on widzi to KOMPLETNIE inaczej – i to jest fascynujące :)

  • Bardzo nieprzyjemnie się czyta takie wielkie bloki tekstu. Próbowałam, ale po drugiej próbie odpuściłam.
    Tzn. bardzo to ciekawe, ale jakby ten wpis napadło stado enterów, byłoby super.

    • Staram się enterować jak często to możliwe, ale przy akapicie „DNA Jezusa” odpuściłam- za dużo krótkich cytatów. Co sądzisz?

      • Teraz bardzo dobrze się czyta – chociaż skrajnie nie przepadam za takimi wypisami krótkich cytatów, którymi można „udowodnić” dowolną tezę tylko dzięki temu, że Biblia zawiera tak dużą ilość tekstu.

  • Po zajawce na facebooku w ogóle nie spodziewałam się takiego tematu ;) Ciekawe podejście do sprawy, widać, że Twoja wiara nie jest powierzchowna :)

    • Dzięki za budujący komentarz :) A zaskoczenie to moje drugie imię ;-p

  • Ewa Maria

    ,,Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?” (Rz 10,14) To są słowa, które mi się nasunęły, gdy przeczytałam Twój tekst.
    Chociaż średnio lubię, gdy o Jezusie mówi się ,,facet”, to Twój wpis jak dla mnie wpisuje się w ,,głoszenie” I to głoszenie Ci wychodzi. Ja już wiedziałam ,kim jest dla mnie Jezus, ale mi o tym przypomniałaś. I za to Ci dziękuję. Pozdrawiam Cię, Justyna, i życzę tobie oraz Twojej rodzinie pięknych Świąt.

    • A właśnie zaczynam od nowa czytać list do Rzymian :)
      Dzięki bardzo – Tobie również życzę wspaniałych świąt i mnóstwa błogosławieństw na każdy kolejny dzień!
      ps. „facet”- wszystko, co piszę jest zamierzone. Kto jak nie „facet” jest taki do bólu (i to dobre słowo) ludzki?

      • Ewa Maria

        Jesteś bardzo tolerancyjna, że mnie nie skarciłaś za pomylenie Twojego imienia. Mogłaś tak łatwo nabić sobie punkcik taką pełną wyższości kpinką… Przepraszam Cię, Iwona. Nie wiem, jak mogłam się pomylić. A specjalnie sprawdzałam… To chyba z tej tremy, że do kogoś piszę. Teraz to sprawdziłam już chyba z pięć razy.
        Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i piękne życzenia.
        Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie, I W O N A !!!