Poczuj salsę w swoim życiu! Różnica między łaską a łachą.

 

Dziś temat – sedno. Ale zanim nastąpi: Pamiętasz post „Skąd wiesz, że jesteś dobry?” Podsumujmy :
– Dobre uczynki … są dobre, ale nie zapewniają zbawienia ani bliskości z Bogiem.
– Dobre uczynki mają różną motywację.
– Ludzka sprawiedliwość to nie to samo co Boża sprawiedliwość.
– Bóg chciał wyzwolić człowieka spod prawa.

Grzech.

Można poczuć się niezręcznie, wypowiadając to słowo w XXI wieku.  Wydaje się infantylne. Dzisiaj ludzie popełniają błędy , robią źle – bo to daje uprzywilejowaną pozycję bycia panem swego losu. Popełniłem błąd? – cóż, będzie to miało konsekwencje w moim życiu.
Zrobiłam źle, zdradzając go  – przeproszę i postaram się to naprawić. Może się uda.
Natomiast grzech nie załatwia sprawy na płaszczyźnie ludzkiej, ziemskiej.  Grzech nakłada na człowieka odpowiedzialność przed Bogiem. Niezależnie od tego, czy człowiek w Niego wierzy, czy nie. Ale grzech ma jedną zasadniczą cechę – nie nazywa się on kradzież, cudzołóstwo, złorzeczenie, zabójstwo, plotkowanie, nałogi…. To są tylko efekty. Grzech zrobił jedną, decydującą rzecz:  oddzielił człowieka od Boga. Również przez grzech Lucyfer stał się szatanem.

Kiedyś Ci to wszystko opiszę, ale dziś przejdę do sedna: Potrzebujesz uwolnienia od grzechu, nawet jeśli sobie tego teraz nie uświadamiasz. Bóg też tego chce dla Ciebie. Chce powrócić do tej pierwotnej relacji z Tobą, którą miał z człowiekiem w Edenie. Nawet dał człowiekowi prawo, by ten zobaczył różnicę: czym jest prawo, a czym jest

Łaska

Gdy wpisuję to słowo w tle leci muzyka – przez cały tekst była dość smętna, ciężka. Gdy wpisałam słowo ŁASKA, zaczęła lecieć salsa :- ) Bo tak zmienia się wewnętrzny, a potem i zewnętrzny świat każdego człowieka, który przyjmuje łaskę od Boga :- )

Łaska to nie łacha

Ludzie z łaską mają problem. Jesteśmy przyzwyczajeni, że dostajemy to, co sami sobie wypracowaliśmy lub to, na co zasłużyliśmy ; jeśli ktoś nam oferuje coś zupełnie za darmo i bez względu na to, co narobiliśmy i jak go potraktowaliśmy,  uważamy to za podejrzane. Ponadto za nic w świecie nie chcemy przypisywać zasług innym. Liczy się zaradność i duma, z którą możemy powiedzieć : „Sam ciężko na to zapracowałem, nikt nie dał mi niczego w prezencie!”.  Tak jest w świecie ludzkim. A teraz coś dla tych, co prezentami nie gardzą:

Słowo „łaska”  podobnie jak „grzech”   mało kto lubi. Zostało przeinaczone tak samo jak słowo „grzech”.  Można usłyszeć, gdy mąż mówi o planowanym seksie z żoną , że „zamierzają pogrzeszyć” i o nonszalanckim stwierdzeniu „Nie potrzebuję twojej łaski!”.

Potrzebujesz. Ale nie tej od człowieka no i najpierw dowiedz się, co to ta znienawidzona łaska jest.
Boża łaska to nie ludzka łacha. Kiedy człowiek robi ci łaskę to znaczy, że daje ci coś, co mu zbywa. Czy rzecz, czy czas, czy przysługę. W każdym razie nie traci na transakcji z Tobą.

Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (Rz.5,8)

Bóg w akcie łaski wobec Ciebie, oddał wszystko, co miał. Nie marudził, nigdy nie zamierzał Ci tego wypominać. Mało tego: zrobił to, co zrobił, mając świadomość, że masa ludzi i tak tego nie przyjmie. Mimo to umarł za każdego człowieka który kiedyś żył, żyje lub przyjdzie na świat. Oddał się w ręce ludzi – bo jako jedyna istota mógł nas „odzyskać” dla Ojca. Co dla nas wygrał?
– Odzyskał naszą społeczność z Bogiem; każdy, kto przyjmie łaskę, może mieć tyle Boga ile tylko zechce! Bezpośrednio, bez ograniczeń. Mieć w Nim i z Nim radość, pokój, pewność.

–  Odzyskał dla nas BEZGRZESZNĄ naturę. Tak, powtórzę: bezgrzeszną.  W momencie, kiedy przyjmujesz łaskę, Bóg patrzy na Ciebie tak samo jak na Jezusa.

– Sprawił, że człowiek po przyjęciu Jego sprawiedliwości , łaski,  zaczyna samego siebie takim widzieć. Zyskuje nową tożsamość. Ma o sobie dobre mniemanie i właściwą samoocenę.

– Odzyskał dla nas dziedzictwo Królestwa Bożego. Jaśniej:  nie tylko życie wieczne, ale i Królestwo Boże tu na ziemi ze wszystkimi jego przymiotami, darami. Inaczej:  W momencie gdy przyjmujesz łaskę, stajesz się żywym reprezentantem Królestwa Bożego na ziemi. Masz autorytet Jezusa na ziemi.

– Wyciągnął nas spod prawa, które oskarża. Dla człowieka, który przyjmuje łaskę, nie ma sądu.  Wielu chrześcijan widzi się nadal jako grzeszników, tyle że zbawionych z łaski.  Nie ma czegoś takiego. Z chwilą gdy przyjmujesz łaskę, powtórzę: W oczach Boga jesteś widziany tak, jak Jezus:  człowiek Boży, nad którym grzech nie panuje. (Rzymian 6,14) ‘Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo jesteście nie pod zakonem, lecz pod łaską’.

– Sprawił, że nasza przeszłość, wszystkie nasze wcześniejsze grzechy zostają wymazane raz na zawsze. Bóg już NIGDY o nich nie wspomni. One dla Niego już nie istnieją. Jesteś nowy Ty.

A teraz, by lepiej zrozumieć, w jakiej sytuacji jest człowiek PRZED i PO przyjęciu łaski, spójrz na to zestawienie:

Na pewno w Twojej głowie rodzą się myśli i pytania;
A co z grzeszeniem po przyjęciu łaski? To niemożliwe, by nie grzeszyć! Czego dalej będzie chciał ode mnie Bóg? Jak mam żyć po przyjęciu łaski?
O tym wszystkim przeczytasz w następnych odcinkach.

Jak przyjąć łaskę?

Już myślałam, że nie zapytasz :- ) Jedyne, czego potrzebujesz, to pragnienie. Jeśli jesteś gotowy/a powiedzieć dziś Bogu TAK!- zrób to. Możesz użyć podobnych słów;

Boże, wiem, że potrzebuję Twojej łaski i odpuszczenia mi wszystkich moich win.. Teraz jestem grzesznikiem, ale nie chcę być sądzony/a przez prawo, dlatego w pełni przyjmuję Twoją miłość. Przyjmuję to, że Jezus za mnie umarł i zmartwychwstał i że od tej chwili mam dostęp do Twojego tronu. Chcę być częścią Twojego Królestwa, chcę Twojej realnej obecności w moim życiu. Jezu, przyjmuję Cię do swojego życia i przyjmuję Twoją sprawiedliwość. (Amen)

Od kiedy zaczyna działać łaska?

Od chwili, gdy ją przyjąłeś. Masz z tym problem? Włącz sobie najpierw utwór „Wilderland” (soundtrack Hobbit- the Desolation of Smaug) – to TY przed przyjęciem łaski. Następnie przełącz na „Sound of the Shire” (soundtrack Lord of the Rings).  – to TY po przyjęciu łaski, czyli sprawiedliwości Jezusa :- )

Zanim zapytasz

  • Łaska, którą mamy dzięki Jezusowi jest całkowicie za darmo. Jezus już zapłacił. Zrobił to raz, dobrze i na zawsze. Niczego już nie możesz ani Ty ani nikt inny do tego dodać.

 

  • Nieważne jak bardzo nagrzeszyłeś w swoim życiu. Jezus zmarł za absolutnie KAŻDY grzech. On zmarł za całą grzeszną naturę człowieka. Nie ma możliwości, by Bóg kogokolwiek odrzucił. ‘Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz’ (Jan 6,36)

 

  • Nieważne jak dobry/a jesteś. Nadal potrzebujesz łaski, gdyż „z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek” :- )  (Rz.3,20)

 

  • Przyjmując łaskę, przyjmujesz jednocześnie sprawiedliwość Jezusa, rezygnując ze swojej. Przyznajesz tym samym, że sam/a nie dasz rady się zbawić.

 

  • Bóg przyjmie Cię takiego jakim jesteś. Nieważna jest Twoja płeć, wiek, zawód, przeszłość. Po prostu do Niego przyjdź. Najlepiej dziś :- )

 

  • Nie potrzebujesz żadnych zabiegów ani przygotowań. Tylko gotowości – wewnętrznej zgody na to, że potrzebujesz łaski.
    Jedyne, w co potrzebujesz uwierzyć to fakt, że Jezus Chrystus , który jest Bogiem, przyszedł jako człowiek, zmarł za Ciebie i zmartwychwstał.

 

  • Łaska nie zna ograniczeń. Przyjęcie jej to jak podanie ręki Bogu, który jest w pociągu i wyruszenie razem z Nim tym pociągiem we wspaniałą podróż :-) A może wspólna uczta?

 

‘Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.’ (Apokalipsa 3,20-21)

 

Czy jesteś gotowy/a rozpocząć nowy etap w swoim życiu jako nowy Ty? Potrzebujesz słów błogosławieństw w Twoją stronę? Wysyłam je do Ciebie; Ty, który to czytasz – niech Duch Boży poruszy Twoje serducho i rozbudzi w Tobie wielkie, nieprzeparte pragnienie przyjęcia łaski i przejścia na Bożą stronę mocy, amen!
Masz jakieś pytania? Możesz napisać do mnie mail (zakładka: Kilka słów ode mnie).
Nie wahaj się, wejdź do obecności Ojca jeszcze dziś – tu jest po prostu wspaniale! :- )

Bless you all!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Z perspektywy pracy z młodzieżą niestety muszę stwierdzić, że wiele słów a tym bardziej gestów straciło swoją pierwotną wartość. Rozmieniane są na drobne lub w perspektywie czasu spada ich wartość.

    • Iwona

      To prawda. W innych językach słowa też zmieniają swoje pierwotne znaczenie emocjonalne na przykład. Chociaż tak naprawde….nie o tym był ten post ;)

  • Tekst mocno dyskusyjny. Z mojej perspektywy w zasadzie w całości do podważenia. Szanuję Twoje zdanie, ale nie podobają mi się słowa „…Grzech nakłada na człowieka odpowiedzialność przed Bogiem. Niezależnie od tego, czy człowiek w Niego wierzy, czy nie…”. To Twój punkt widzenia, który zakłada istnienie Boga. W moim rozumowaniu go go nie ma, więc nie dopuszczam myśli, że będzie mnie sądził. Zresztą, według nauki kościelnej, Bóg jest dużo surowszy dla wierzących grzeszników, niż dla niewierzących. Gdzie tu sens? Po co więc męczyć się wiarą. Dzielę po prostu ludzi na dobrych i złych, a powyższe dowodzi słabości nauk kościoła. Podobnie jak to, że przez 10 lat przymusowych nauk w jakich musiałem uczestniczyć, nie zdołał mnie do siebie przekonać, a wręcz zniechęcił. Ale i tak jestem lepszy niż większość wierzących w naszym kraju. Dwukrotnie przeczytałem Biblię. Oba testamenty. Pierwszy raz wiedziony ciekawością; drugi, dla zrozumienia.
    A że język potoczny zniekształca znaczenia niektórych zwrotów, słów… Dzieje się tak chyba nie od dziś. I nie dotyczy to tylko tych związanych stricte z religią, kościołem, wiarą.

    • Dzięki za komentarz!
      Masz zapewne na myśli Kościół Powszechny czyli Katolicki? Ja nie należę do niego, nie kieruję się tymi „powszechnymi” naukami. Interesuje mnie jak pisałam tu: http://motyw-kobiety.miejsce-akcji.pl/2016/05/25/zycie-z-jah/ tylko Biblia i osobista relacja z Bogiem.
      Ale masz rację (tzn. to jest biblijne) że „Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać.” (Łk 12,48).
      Nie czekaj na to, aż jakikolwiek Kościół Cię przekona – szukaj samego Boga, bo jak powiedział: „A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem” (Jer.29,13)
      :-) Pozdro!

  • Nie jestem wierzący specjalnie. Katolikiem tak, ale grzeszenie? Mamy 2017 rok, według mnie warto porzucić zabobony za sobą.

    • Skoro uznamy, że nie grzeszymy (i że nie mamy grzesznej natury), musimy tym samym uznać, że Jezus na darmo przyszedł, umarł i zmartwychwstał. Jesteś w stanie tak uznać?

      • Nie jestem wstanie uwierzyć, że wszystko co o Jezusie się mówi to prawda, natomiast w Boga wierzę, mam ku temu powody.

        • Jak powiedział Jezus „Kto widział mnie widział i Ojca”. (Jn 14, 7-11) :)

  • No tak, w potocznym języku wiele słów zmienia znaczenie, już inaczej na nie patrzymy, w oderwaniu od ich źródła…