Film tygodnia: Dziewczyna, która niczego się nie boi.

Z jakichś powodów ten film został zakazany w  Indiach. Ja za to mogę oglądać go na okrągło. W jakiś sposób te chłodne, skandynawskie klimaty koją moją duszę i nigdy nie mogę wyjść z zachwytu nad zdjęciami do tego filmu.
Sama akcja wciąga widza  w sieć intryg, w tak klimatycznej scenerii, że nie sposób oderwać uwagi, a co do wątku – z niecierpliwością czekasz na finał , na odkrycie wszystkich kart.
W filmie jest też scena, którą uważam za najbardziej thilleryczną (jeśli tak można to nazwać) scenę w filmach ever. Ciekawe, czy wiecie, o którą mi chodzi?

Jest dziennikarz oskarżony o zniesławienie. A gdzieś tam, w kącie tajemniczej korporacji siedzi niczym mnich z umysłem hakera , genialna resercherka, Lisbeth. Resercherka szpieguje dziennikarza, a szefa –Vangera, mają tego samego, zatem ich drogi wkrótce się schodzą.
Zaczynają pracować dla Vangera nad tą samą sprawą i tu dopiero robi się ciekawie!
Razem zaczynają prowadzić niebezpieczne ale do szpiku kości intrygujące śledztwo tajemniczego zaginięcia bratanicy Vangera. Oboje- a my razem z nimi- cofamy się do lat 60.gdy zaginiona Harriet miała 16 lat.
Co się z nią stało? Co po drodze odkrywają Mikael i Lisbeth? I czemu Lisbeth powala na kolana swoją postacią? Obejrzyjcie koniecznie, póki pogoda sprzyja!
„Dziewczyna z tatuażem” (2011)

Oglądaliście? Podzielcie się wrażeniami :- )

Ps. Błagam, nie oglądajcie szwedzkiej wersji!

dziewczyna z tatuażem,lisbeth salander

 

  • nie oglądałam…ale czas jest odpowiedni na nadrabianie zaległości :)

  • Słyszałam o tym filmie kilka razy, ba! nawet miałam zamiar go obejrzeć, ale jakoś nie wyszło, a teraz Ty mi przypomniałaś o nim… Czas nadrobić zaległości :)

    • Koniecznie, zwłaszcza, że pogoda jest nawet odpowiednia :)

  • „Póki pogoda sprzyja”, podoba mi się to podsumowanie, hehe. Oglądałam, teraz czytam, od pierwszej książki. A jeśli chodzi o film… żeby uniknąć spolierów, powiem tylko, że scena z szalonym spojrzeniem, oczami opisanymi czarną farbą, była moją ulubioną. ;)

    • Moją (mam ich co prawda wiele, zwłaszcza tych, w których po prostu pojawia się motocykl :-) ) dialog, no właściwie monolog zabójcy z Mikelem. Juz na dole :)

  • wersja skandynawska ma klimat, amerykańska jest słabiutka.

  • Przyznam, że mnie zaciekawiłaś. Zaraz sprawdzę, czy jest wersja online w internecie :) Będzie na chłodne, jesienne wieczory :D