Film tygodnia: Wyjść poza porażkę, pokonać wszystkie trudności.

Dzisiaj polecam Wam świetne kino familijne. Przyznaję, tytuł tego posta może Was trochę zdezorientować, ale kino familijne postrzegam nie tylko jako cukierkowy krajobraz, w którym jednym zmartwieniem bohaterów jest kłótnia z najlepszym przyjacielem czy zagrożone wycinką połacie lasu.
Ten film to coś więcej, a  ta historia zdarzyła się naprawdę.

Kilkunastoletnia Bethany żyje w raju;

mieszka na Hawajach, ma kochającą rodzinę i pasję życia: surfing. Życie jej sprzyja, sprzyjają jej fale. Bierze udział w zawodach i odnosi sukcesy, nie ma właściwie żadnych większych zmartwień. Aż do tego dnia.

Jest piękny, hawajski poranek, gdy postanawia ze znajomymi złapać fale. Gdy rozkoszujemy się urokami Hawajów, obraz przecina drastyczne zdarzenie; nagle pojawia się rekin i pozbawia Bethany jednej ręki.
Dziewczynie  cudem udaje się ujść z życiem. … ale co to jest za życie?
Opuszcza szpital z jedną ręką i niezłomnym postanowieniem kontynuowania swojej pasji. Jak to będzie dalej? I jak w ogóle potoczyło się życie Bethany Hamilton? Zapraszam na seans. Bardzo :- )

Dlaczego?

Historia Bethany to historia o sile charakteru, woli walki, zwątpieniu i parciu do przodu. Kiedy Bethany obudziła się w szpitalu bez ręki, spodziewałam się innej reakcji. Jak i później, gdy wróciła do rodzinnego domu.  Jeśli chcesz zobaczyć nie tylko piękne Hawaje, ale i historię o tym, że

nie mając ręki można mieć rękę, a mając rękę można jej nie mieć

zobacz koniecznie „Surferka z charakterem”.

Jeśli masz dzieci i chcesz im pokazać, co jest naprawdę ważne w życiu, ile znaczy wspierająca rodzina, wiara  i jak pokonywać przeszkody, polecam z całego serca.
Historia Bethany kończy się więcej niż dobrze, zwłaszcza, gdy odkrywa , że surfowanie to coś więcej niż pokonywanie fal na desce – że Bóg nie dał jej tej pasji jedynie dla wielkiej radości, ale i do ….zmieniania świata na lepsze ;- )
I najlepsze jest to, że ta prawdziwa Bethany nadal to robi :- )

 

 

 

 

  • Oglądałyśmy ten film, aczkolwiek nigdy nie powiedziałybyśmy, że on się tak nazywa. Przerażający, ale jednocześnie piękne było dążenie głównej bohaterki do odzyskania sprawności.