Film tygodnia: A my nie chcemy uciekać stąd!

Film, który Wam dziś zaproponuję jest filmem ważnym. Jest żywą lekcją historii. Był ważny nie tylko w roku przełomu dla naszego kraju, w którym został nakręcony (1989) ale także dziś, choćby dlatego, żeby postawić sobie pytanie:  Opłaciło się im to czy nie?

„Ostatni dzwonek” – to nie tylko tytuł filmu, ale i jego najważniejsza symbolika.
Rok 1989 to rok największych zmian ustrojowych, gospodarczych w Polsce. Klasa maturzystów, którą poznajemy, żyje tymi wydarzeniami, ale dopiero pojawienie się w ich paczce nowego ucznia, Krzysztofa (młody Zbigniew Suszyński) zmienia ich punkt patrzenia na bieżące wydarzenia.

Może to nie ma sensu, może żaden sprzeciw nie ma sensu, bo w tym kraju nic się nie uda! (Krzysztof)

„PRAWDZIWE REFORMY NASZĄ JEDYNĄ SZANSĄ!”

Klasa 4a zaczyna żyć realnymi zmianami – chcą coś zrobić, chcą zmienić historię. Mówiąc współcześnie: nie tylko dają lajka wydarzeniu na Facebooku, ale w nim aktywnie uczestniczą. Wróg jest znany wszystkim: to komunizm. Jego wrogiem jest między innymi zgrana, bardzo solidarna 4a. nie podoba się to dyrekcji, która chce mieć kontrolę.
Uczniowie i dyrekcja żyją w przeciwnych drużynach; młodzi ludzie są bardzo świadomi tego, co właśnie dzieje się w kraju i chcą przełomu. Chcą wolności i nie boją się sprzeciwiać, nie boją się buntu ani kar.

„POLITYK NIE ROZUMIE CO ZNACZY MORALNOŚĆ”

Rewolucja wdziera się drzwiami i oknami, dyrekcja nie jest w stanie dłużej jej tłumić, zwłaszcza, gdy młodzież wymyśla propagandowe przedstawienie teatralne.

Przecież tak nie wolno, by każdy śpiewał jak chce!,  Te ich piosenki śpiewa już cała szkoła! (Dyrekcja)

Piosenki, które z 4a  śpiewa cała szkoła mówią o pragnieniu tamtego pokolenia- dla siebie i dla nas. O wolności.
Bomba wybucha na festiwalu w Gdańsku, podczas którego klasa robi przejmujące show. Zdobywa pierwsze miejsce, rozpala nadzieję w sercach rzeszy Polaków i zyskuje nowych wrogów. Ale pozostaje niewzruszona.

„Miejcie nadzieję nie tę lichą, marną, miejcie odwagę nie tę jednodniową”

Ode mnie:
Niejeden musical może się schować przy tym filmie. Sceny występu na festiwalu są zrobione z niezwykłym pomyślunkiem, przez co  tę lekcję historii przerobicie  błyskawicznie.
Piosenki  z filmu, z repertuaru Jacka Wójcickiego do dziś mnie poruszają.
Na scenie zobaczycie znanych aktorów w latach swojej młodości (Żmijewski, Linda, M.Zbrojewicz, Edyta Jungowska) którzy wykreowali świetne postacie składające się na klasę 4a; zabawne, nieposkromione, inteligentne, z wizją przyszłości. bohaterowie „Ostatniego dzwonka” wiedzą, że nawet, jeśli nie opłaci się im bycie w opozycji, to musi się udać!

Do zobaczenia w lepszych czasach!

ost dzwonek