MAM PRAWO, jestem kobietą!

Zanim czegokolwiek do tego nie dodasz (… do szczęścia/ … do odpoczynku/ … do odmowy itd.) uprzedzę nawet jeśli ma to być pod włos: nie masz większego prawa do niczego, niż mężczyzna :)
To naprawdę dobra wiadomość! Nie musisz z niczym walczyć, bo masz dokładnie takie same prawa na tej ziemi co mężczyzna i ktokolwiek sądziłby inaczej- jest w błędzie. Funkcjonujemy (kobiety)trochę  inaczej niż mężczyźni, ale wszyscy tak samo potrzebujemy  jedzenia, odpoczynku, uwagi, zrozumienia, wsparcia, miłości.  Dlatego nie musisz się domagać swoich praw, bo one od zawsze są Twoje, najczęściej wystarczy sobie lub innym tylko o nich przypomnieć :)

Pamiętasz hasło reklamowe „bo jesteś tego warta!” ? Czasem to wygląda tak, jakby kobiety zrozumiały „bo jesteś więcej warta [niż facet]!”.
Wiem, że przyczyniły się do tego lata „ucisku” ze strony mężczyzn, kiedy to oni byli od zawsze na pozycji wygranej, brali co chcieli, robili, co chcieli i nikt się temu nie sprzeciwiał.
Kobiety wpasowano w dość ciasne ramy społeczne tak samo jak ciasne były ich ubrania. Przez krótki czas były potrzebne w zupełnie innej roli, jako robotnice – gdy mężczyźni wyruszyli na wojnę i nie miał kto zająć ich miejsc w fabrykach. Potem uznano, że kobieta jednak najlepiej zrobi, jak zajmie na stałe miejsce w domu.
Wiesz, kto był najgorętszym zwolennikiem takiej opcji? Kobiety :)

„Wznieśmy toast za Skeeter i jej pracę; ostatni przystanek przed małżeństwem”


ten cytat pochodzi z genialnego wprost filmu pt. „The Help”. Autorkami tych słów są kobiety- koleżanki owej Skeeter; młodej dziewczyny, która nie dość, że traktowała Murzynów na równi, to jeszcze zachciało się jej pracować w redakcji gazety.
Gdyby rzecz miała miejsce dziś, te same koleżanki powiedziałyby mniej więcej tak: „Wypijmy za Skeeter i jej nową pracę, żeby odnosiła same sukcesy!”. Ale to były cukierkowe lata ’50 w Stanach, kiedy to szczytem marzeń każdej kobiety (no, każdej za wyjątkiem Skeeter ;) ) było wyjść za mąż w wieku 17-19 lat, nie pracować, mieć biały domek z ogródkiem i 4 dzieci. Kobiety zaszczepiały sobie to marzenie NAWZAJEM i… żal im było kobiet, które pracują zawodowo bądź studiują; na studia często same się zapisywały, bo tam można było poznać przyszłego męża i rezygnowały z chwilą, gdy go poznały.
Mężczyźni najprawdopodobniej mieliby inną postawę, gdyby mieli do czynienia z mądrymi kobietami; czyli takimi, które mają swoją godność i poczucie tożsamości jako ktoś stworzony do miłości – tak samo jak mężczyzna. I nawet w tych niewdzięcznych, biblijnych czasach ten pierwotny zamysł wcale nie uległ zmianie! Człowiek, bez względu na płeć został stworzony do miłości (otrzymywania i dawania) a prawdziwa miłość czyni wolnym; nie trzeba o nią błagać, egzekwować jej, ograniczać, narzucać się, ustanawiać prawa, bo sama w sobie jest prawem.

Usłyszałam kiedyś od znajomej, że „Kobieta ZAWSZE jest w gorszej sytuacji niż mężczyzna jeśli chodzi o każdy aspekt życia”.
Zgadzasz się z tym?